poniedziałek, 22 lutego 2016

Nasze małe święta


Obudziłam się o świcie. O parapet dudniły krople deszczu, robiąc przy tym mnóstwo hałasu. Leżałam przysłuchując się tym dźwiękom, nie mogąc zasnąć. W końcu usnęłam tuż przed samym dzwonkiem budzika. Alarm wyrwał mnie z głębokiej drzemki. Pogoda nie nastrajała do działania. Miałam ochotę zostać jeszcze w łóżku. Pomimo rozleniwienia zdołałam się zdyscyplinować. Wyszłam z domu po świeże pieczywo. O tej porze dnia w pobliskim sklepie można dostać najróżniejsze rodzaje chleba. Deszcz siąpił. Niebo zasnuło się chmurami. Ktoś z mijanych przechodniów narzekał na kolejny deszczowy dzień. Starałam się nie zważać na niedogodności pogodowe. Skojarzyłam sobie, że taka sama aura towarzyszyła zeszłorocznym świętom Wielkanocy. Później bardzo szybko zrobiło się ciepło. Wraz z tą myślą w sercu poczułam kojące ciepełko. Jeszcze chwila i znów będą święta. W myślach zaczęłam układać świąteczną listę zakupów. Na pewno podczas świąt nie może zabraknąć słodyczy. Będzie trzeba kupić trochę cukierków oraz przepyszne kruche ciasteczka od Dr Gerarda na świąteczny stół. Skorzystam również z przepisów proponowanych na Deserotece Dr Gerarda i przygotuję jakiś pyszny deser na Niedzielę Wielkanocną. Może to być Placek budyniowy na Markizach Mafijnych Lemon Dr Gerarda z musem jabłkowym albo Trufle z gorzkiej czekolady z chrupiącymi kawałkami Pryncypałek. Rozmarzona weszłam do sklepu. Musiałam szybko ochłonąć, pozbierać myśli i przypomnieć po co tu przyszłam. Jest jeszcze dużo czasu na świąteczne szaleństwa zakupowe. Dzisiaj wystarczą podstawowe produkty na chwilę obecną. Ale przecież na mały Pryncytorcik Dr Gerarda zawsze jest odpowiednia pora. Skusiłam się i sięgnęłam po ulubione ciastko. Wezmę też dla męża – pomyślałam i sięgnęłam po drugie. Dzięki tym słodkim przekąskom dzisiejszy dzień stanie się małym świętem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz