Nie
ma jak czekolada.
Najlepsza na świecie
na różne kłopoty i duże lub małe smutki. Na jesienną lub zimową
chandrę. Dzisiejsza pogoda bardziej jesienna, pochmurno, deszczowo i
bardzo wietrznie. Rano wcześnie zaczynamy zajęcia w szkole
muzycznej i kiedy wyszliśmy myślałam, że ten dzisiejszy huragan
nas zmiecie z ziemi lub nas uniesie do góry razem z instrumentem. Po
pięciu minutach drogi już miałam serdecznie dość zaczynającego
się tygodnia. Kiedy wróciłam do domu doszłam do wniosku, że
dzisiaj same ciastka PASJA i kilka ZWIERZAKÓW od dr
Gerarda nawet te najlepsze moje ulubione same nie wystarczą.
Potrzeba di nich czegoś specjalnego. Najlepiej zrobię gorącą
czekoladę z dodatkami. I tak aby uzyskać pyszny napój czekoladowy
należy do rondelka wlać dwie szklanki mleka, dodać pięć łyżek
śmietany kremówki oraz jedną trzecią łyżeczki kawy
rozpuszczalnej. Do tego wkładamy połamane kawałki mlecznej oraz
gorzkiej czekolady. Mieszamy powoli podgrzewając do rozpuszczenia
się czekolad. Nie można jej przegotować. Nalewamy ją do kubeczka
i mamy pyszna słodką i aromatyczną czekoladę. Jak ktoś lubi i ma
ochotę może nałożyć na wierzch bitą śmietanę ale to już nie
będzie wersja prawie fit tylko duża bomba kaloryczna gotowa. Ja
jak porządnie zmarznę dosłownie na małym czubeczku łyżeczki
dodaję pieprzu cayenne chili. Na pewno nas rozgrzeje i poprawi nam
nastrój w taką smutną pogodę a do tego przepyszne ciasto dr
Gerarda i wtedy dopiero możemy '”cieszyć się słodką chwilą”
Na pewno jak od czasu do czasu tak rozpoczniemy tydzień wszystko
lepiej będzie nam się układać i wszystko co zaplanujemy się
dokona. Lepiej spieszyć się powoli. Pozdrawiam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz