wtorek, 23 lutego 2016

Deszczowy spacer


Deszczowy spacer

 

Po wyjściu z domu nic nie wskazywało, że będzie padało wszedłem do sklepu aby dokonać pewnych zakupów, nie zapominając o wspaniałych słodyczach: pryncypałki pasja Dr Gerarda pyszne czekoladki które Zosia uwielbia, po dokonaniu tych zakupów ruszyłam w dalszą drogie. Zaczął powiewać silny wiatr wyglądało nato, że zbiera się na burzę do domu gdzie mieszkała Zosia miałam około dwóch kilometrów. Deszcz przybierał coraz bardziej, zaczęłam biec czułam, że całkowicie przemokłam. Zosia dałam rzeczy do przebrania gorącą herbatę oraz coś słodkiego cieszyłam się słodką chwilą, humor też powoli wracał

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz