Przyjacielskie ploteczki
Dzisiaj rano zadzwoniła Ewa z informacją, że popołudniu razem z Zosią będą na wizycie kontrolnej u lekarza. Pytała czy będę w domu czy u mamy. Tak się dobrze składa, że dziś nie jadę do rodzinnego domu i z przyjemnością spotkam się z nimi. Po pracy szybciutko zrobiłam zakupy, nie zapominając przy tym o Zosi ulubionych rurkach waflowych z przepysznym czekoladowym nadzieniu z firmy Dr Gerard. W domu miałam jeszcze paczkę maltikeksów i opakowanie świeżutkich Zwierzaków. Wszystkie te pyszności są jak zawsze z firmy Dr Gerard. Zośka je po prostu ubóstwia. Kiedy dziewczyny dotarły do mnie do mieszkania robiło się już ciemno. Jak się okazało Ewa również pomyślała o słodkim deserze do kawy. Przywiozła zrobione przez siebie Lizaki Brownie z chrupiącymi kawałkami Pryncy Pałek. Wyglądały i smakowały wybornie. Ewa ze względu na Zosię bawi się czasem w takie słodkie cudeńka. Przepis na takie wyjątkowe łakocie znalazła na stronie deseroteki Dr Gerarda. Muszę przyznać, że jadłam te lizaki z wielkim apetytem. Zosia, aby miała zajęcie, dostała blok rysunkowy, farby i potrzebne ołówki. Mogła twórczo się realizować, a my mogłyśmy spokojnie poplotkować. Wymieniłyśmy się informacją o stanie zdrowia moich rodziców, zmianach w pracy, a Ewka w rewanżu opowiedziała o wizycie u lekarza z Zosią i o planowanych wakacjach. Czas szybko mijał i zrobiło się późno. Dziewczyny musiały wracać do domu. Zosia z mokrym jeszcze rysunkiem w ręku przyszła poczęstować się rurkami waflowymi. Śmiałam się, że okruszki wafli przykleją się do namalowanego obrazu. Arcydzieło Zosi przedstawiało dwa kociaki bawiące się kłębkiem wełny. Ma małolata talent hihihi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz