Witam.
Od rana chodziło coś za mną , nie wiedziałam co. Nie , nie był to duch itp. po
prostu miałam ochotę na coś słodkiego. W domu zapasy się pokończyły, a do
sklepu nie miałam ochoty iść. Może wieczorem się przespaceruję, kiedy będzie chłodniej.
Zaczęłam zaglądać po szafkach i okazało się, że ocalała jeszcze jedna paczka
Krakersów Classic firmy ,,Dr Gerard”. Są najlepsze. Już miałam zacząć je
zjadać, kiedy pomyślałam, że przygotuję jakiś deser z nimi w roli głównej.
Otworzyłam komputer i zajrzałam na deserotekę, która znajduje się na stronie
internetowej ,,Dr Gerarda”, polecam. Można znaleźć tam mnóstwo fantastycznych
przepisów, i ja taki jeden podpatrzyłam. Postanowiłam jednak zrobić go troszkę
inaczej niż jest w przepisie, co tu ukrywać nie miałam wszystkich potrzebnych
produktów. Krakersy posłużyły mi jako spód i wierzch mojego ciasta. A do środka
przygotowałam po prostu krem budyniowy, ale z dodatkiem kakao. Ciasto szybkie i
po prostu palce lizać. Na wierzch na krakersy przygotowałam galaretkę. Dla
fantazji dodałam kilka jagód, które znalazłam w lodówce. Ciasto wyglądało
smakowicie i tylko czekałam, aż dokładnie zastygnie. Pełna werwy pobiegłam do
sklepu zrobić zakupy na kolację i oczywiście nie omieszkałam kupić kilka paczek
ciastek ,,Dr Gerard”. W ten dzień wybrałam
Listki deserowe oraz Kremisie. Uwielbiam je, i nie tylko ja. Wieczorem
przygotowałam pyszną lekką kolację, a po kolacji wyciągnęłam moje ciasto na
krakersach. Wyglądało pysznie i tak samo smakowało. Byłam dumna z siebie, że
pomimo upału przygotowałam ten deser. Zaplanowałam sobie, że za kilka dni znów
zajrzę do deseroteki i może coś przygotuję dla mojej rodziny. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz