czwartek, 25 sierpnia 2016

Tarta pomarańczowa czyli pomysł na spędzenie wolnego czasu.

            Witam serdecznie. Jest piękne czwartkowe przedpołudnie. Dziś wyjątkowo nie mamy planów na popołudnie. Nie pasuje mi to. Mam ogromną ochotę na wypiek mojej małżonki. Muszę ją namówić na ciasto z owocami, może na tartę z pomarańczą. Bardzo lubię tarty, ich kruche ciasto i owocowe wypełnienie pychota. Wiem, że moja ślubna ma różne przepisy, ale ja ją zaskoczę. Wyszukam w necie jakiś nowy. Może Deseroteka mi w tym pomoże? Ostatnio u Bratowej na urodzinach była tarta pomarańczowa, bardzo smaczna. Nie za słodka, niezbyt kwaśna i skórka pomarańczowa, jako dekoracja. Tak jak pisałem, wszedłem właśnie na stronę internetową „dr Gerard” i jest „ Tarta mocno czekoladowa z pomarańczą”. Bardzo ciekawy przepis, wykorzystujący ciastka „Listki” dr Gerard, gorzką czekoladę i kieliszek rumu. To musi być dobre. Dzieci raczej nie będą jadły, więc może wlać trochę więcej tego rumu? Pociechom kupimy „Precelki w polewie kakaowej” i będą zadowolone. A jednak okazało się, że mamy plany na popołudnie. Córka idzie w ślady starszego brata i od dziś zaczyna przygodę z piłką nożną. O 16:15 zaczyna swój pierwszy oficjalny trening. Przez telefon odbyłem bardzo rzeczową rozmowę i ustaliliśmy z żoną, że ja pójdę na boisko a ona przygotuje nam tartę z pomarańczą. Postawiła tylko warunki:
  1.  Przygotuję przepis.
  2. Kupię potrzebne produkty.

Zgodziłem się bez wahania. Tym bardziej, że z Tomkiem na treningi chodzę od dwóch lat i Tosia oczekuje tego ode mnie. A po drugie jestem łakomczuchem i zrobię dużo dla pysznego placka. Mam tylko nadzieję, że przygoda z piłką nie będzie chwilową zachcianką pięciolatki. Jednak to kobieta a „Kobieta zmienną jest”.
Pozdrawiam L K


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz