wtorek, 16 sierpnia 2016

kuleczki z andrutami kakaowymi



Dzisiaj od samego rana jestem bardzo zmęczona. Przez całą noc nie mogłam spać z powodu bólu głowy. Tabletka przeciwbólowa trochę mi pomogła ulżyć w cierpieniu. Niestety pomimo tego sen nie nadchodził. Z ledwością wstałam i szybko ubrałam się do pracy. Do torebki włożyłam kanapki i ciasteczka kakaowe produkcji Dr Gerarda. W pracy sprzątałam sale szpitalne, zmieniałam pościele. Wszystkie obowiązki wykonuje na oddziale nefrologicznym. Spotykam się z różnymi ludźmi. Tam właśnie leżała dziewczynka chora na zapalenie nerek. Kamienie na nerkach powodują częste wizyty w szpitalu.  Szkoda mi tej młodej panienki. Tym bardziej, iż rodzina rzadko do niej przychodzi. Mieszkają koło Zakopanego i tylko w niedzielę lub sobotę przyjeżdżają w odwiedziny.   Codziennie rozmawiam z dziewczynką. Przypomniałam sobie o smacznych ciasteczkach włożonych rano do torebki. Zaraz wręczyłam panience, która z radością podziękowała mi. Bardzo jej smakowały i zaciekawiła się kto je wyprodukował.  Postanowiłam zrobić młodziutkiej pacjentce słodką niespodziankę. W tym celu wstąpiłam do supermarketu. Chodziłam po zatłoczonym sklepie oglądając wyłożone rzeczy na półkach. Do koszyka włożyłam krakersy, andruty kakaowe produkcji Dr. Gerarda. Oraz inne potrzebne do tego celu przysmaki. Wieczorem zrobiłam wyśmienite kakaowe kuleczki. Podaje składniki, masło ekstra, krakersy, andruty kakaowe, 2 łyżki kakao, kieliszek rumowy, szklanka cukru pudru, orzechu, rodzynki. Pokruszyć ciastka i utrzeć wszystkie składniki. Na koniec zrobić kuleczki i obtoczyć kokosem. Następnego dnia do pudełeczka włożyłam pare kuleczek i wręczyłam  Kasi. Oczywiście bardzo się ucieszyła. Nie będę opisywała jej smutnej sytuacji, ponieważ to są prywatne sprawy. Mam nadzieje, że wszystko ułoży się dobrze. Teraz są nowoczesne sprzęty, które pomagają w skomplikowanych dolegliwościach.             

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz