Dzisiaj od samego rana jestem bardzo zmęczona. Przez całą noc
nie mogłam spać z powodu bólu głowy. Tabletka przeciwbólowa trochę mi pomogła ulżyć
w cierpieniu. Niestety pomimo tego sen nie nadchodził. Z ledwością wstałam i
szybko ubrałam się do pracy. Do torebki włożyłam kanapki i ciasteczka kakaowe
produkcji Dr Gerarda. W pracy sprzątałam sale szpitalne, zmieniałam pościele.
Wszystkie obowiązki wykonuje na oddziale nefrologicznym. Spotykam się z różnymi
ludźmi. Tam właśnie leżała dziewczynka chora na zapalenie nerek. Kamienie na
nerkach powodują częste wizyty w szpitalu. Szkoda mi tej młodej panienki. Tym bardziej,
iż rodzina rzadko do niej przychodzi. Mieszkają koło Zakopanego i tylko w
niedzielę lub sobotę przyjeżdżają w odwiedziny. Codziennie rozmawiam z dziewczynką.
Przypomniałam sobie o smacznych ciasteczkach włożonych rano do torebki. Zaraz
wręczyłam panience, która z radością podziękowała mi. Bardzo jej smakowały i zaciekawiła
się kto je wyprodukował. Postanowiłam
zrobić młodziutkiej pacjentce słodką niespodziankę. W tym celu wstąpiłam do
supermarketu. Chodziłam po zatłoczonym sklepie oglądając wyłożone rzeczy na
półkach. Do koszyka włożyłam krakersy, andruty kakaowe produkcji Dr. Gerarda.
Oraz inne potrzebne do tego celu przysmaki. Wieczorem zrobiłam wyśmienite kakaowe
kuleczki. Podaje składniki, masło ekstra, krakersy, andruty kakaowe, 2 łyżki
kakao, kieliszek rumowy, szklanka cukru pudru, orzechu, rodzynki. Pokruszyć
ciastka i utrzeć wszystkie składniki. Na koniec zrobić kuleczki i obtoczyć
kokosem. Następnego dnia do pudełeczka włożyłam pare kuleczek i wręczyłam Kasi. Oczywiście bardzo się ucieszyła. Nie
będę opisywała jej smutnej sytuacji, ponieważ to są prywatne sprawy. Mam
nadzieje, że wszystko ułoży się dobrze. Teraz są nowoczesne sprzęty, które pomagają
w skomplikowanych dolegliwościach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz