środa, 24 sierpnia 2016

Ciasto sierpniowe

Witam. Jak ten czas leci. Dopiero był początek wakacji, a już mamy ich koniec. I znów  będzie jesień i zima. Ale pocieszam się , że szybko nadejdzie wiosna. Tego dnia od rana miałam jakieś smutne myśli. Przygotowałam sobie świeży sok i położyłam na talerzyku ostatnie kruche ciastka ,,Dr Gerard”. W domu mam szarańczę, która wyjada wszystko co słodkie. Dla mnie zostawili kilka Kremisi oraz jedno Ciasteczko śmietankowe. Ale i tak byłam im wdzięczna. Bez coś słodkiego, w taki poranek, nie uruchomiłabym się. W pewnej chwili mój wzrok padł na miskę dojrzałych śliwek. Otworzyłam komputer i zajrzałam na deserotekę. Po chwili wpadłam na pomysł, by upiec  ciasto sierpniowe ze  śliwkami. Pomyślałam, że zapach pieczonego ciasta poprawi mi humor. Oto przepis na moje śliwkowe ciasto. Potrzebować będziemy: 600 g śliwek masa bez pestek,180 g masła, szklanka cukru,5 jajek,2 szklanki mąki pszennej,3/4 szklanki mąki ziemniaczanej,3 łyżeczki proszku do pieczenia, pół łyżeczki cynamonu,2 łyżeczki cukru wanilinowego. A oto jak je przygotowujemy. Umyte i osuszone śliwki kroimy na pół i pozbawiamy pestek. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Masło ucieramy z cukrem, cały czas ucierając dodajemy po jednym jajku. Mieszamy z przesianymi mąkami i proszkiem do pieczenia. Dodajemy cynamon i cukier wanilinowy. Ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, układamy na nim śliwki skórką do dołu. Pieczemy 40 minut, ale nie wyciągamy ciasta od razu, pozwalamy mu poleżeć w gorącym piekarniku jeszcze 15 – 20 minut. I co cała filozofia tego ciasta. Nie tylko mi poprawił humor, ale także całej mojej rodzinie. Natomiast w szafce mam pochowane na szare dni kruche ciastka ,,Dr Gerard”, z nimi przetrwam ponure dni. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz