czwartek, 18 sierpnia 2016

Słodycze na chandrę.

Słodycze na chandrę.


Tego roku niestety lato nie cieszy nas swymi gorącymi promieniami a raczej chmurami i zimnymi powiewami wiatru. Trzeba przyznać, że mało było chwil pogodnych i ciepłych. Nie mówiąc o gorących chwilach może raptem z kilka dni i to jeszcze na początku wakacji a tu już niebawem początek roku szkolnego. Czas przygotowań do szkoły. Zakup tornistrów, zeszytów czy przyborów szkolnych. Chodzenie po różnych supermarketach. I wtedy nas dopada nie jesienna chandra tylko letnia. Po przyjściu do domu pomaga jedynie kubek ciepłej pachnącej kawy z dodatkiem ciasteczko kakaowe czy ciasteczko śmietankowe dr Gerarda. Można trochę po narzekać stwierdzam, że pogoda i brak słońca ma duży a nawet ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Do tego urlop w większości spędziłam w drodze do szpitali lub na ich korytarzach więc nawet nie wypoczęłam a raczej się wymęczyłam i czuję się gorzej niż jesienią czy zimą do tego jak by wszystkiego było mało kiedy mój synek miał wyjechać z babcią i dziadkiem na wspólne wakacje to zachorował. Poszliśmy do lekarza z uchem a wyszliśmy z przychodni z jelitówkę mija dzisiaj trzeci dzień i dopiero jest troszkę lepiej więc mam w zapasie moje ulubione ciastka dr Gerarda bo nic mi już nie pomaga na moją letnią chandrę. Nie jeszcze mam dwa psy do wyprowadzania w tym jednego szalonego labradora super relaks jak już z nim wyjdę to padam ze zmęczenia ale nie jest tak źle. Takie mamy ciekawe wakacje. Nie polecam nikomu. Udanego urlopu wszystkim rozpoczynającym wakacje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz