Słodycze
na chandrę.
Tego
roku niestety lato nie cieszy nas swymi gorącymi promieniami a
raczej chmurami i zimnymi powiewami wiatru. Trzeba przyznać, że
mało było chwil pogodnych i ciepłych. Nie mówiąc o gorących
chwilach może raptem z kilka dni i to jeszcze na początku wakacji a
tu już niebawem początek roku szkolnego. Czas przygotowań do
szkoły. Zakup tornistrów, zeszytów czy przyborów szkolnych.
Chodzenie po różnych supermarketach. I wtedy nas dopada nie
jesienna chandra tylko letnia. Po przyjściu do domu pomaga jedynie
kubek ciepłej pachnącej kawy z dodatkiem ciasteczko kakaowe czy
ciasteczko śmietankowe dr Gerarda. Można trochę po narzekać
stwierdzam, że pogoda i brak słońca ma duży a nawet ogromny wpływ
na nasze samopoczucie. Do tego urlop w większości spędziłam w
drodze do szpitali lub na ich korytarzach więc nawet nie wypoczęłam
a raczej się wymęczyłam i czuję się gorzej niż jesienią czy
zimą do tego jak by wszystkiego było mało kiedy mój synek miał
wyjechać z babcią i dziadkiem na wspólne wakacje to zachorował.
Poszliśmy do lekarza z uchem a wyszliśmy z przychodni z jelitówkę
mija dzisiaj trzeci dzień i dopiero jest troszkę lepiej więc mam w
zapasie moje ulubione ciastka dr Gerarda bo nic mi już nie pomaga
na moją letnią chandrę. Nie jeszcze mam dwa psy do wyprowadzania w
tym jednego szalonego labradora super relaks jak już z nim wyjdę to
padam ze zmęczenia ale nie jest tak źle. Takie mamy ciekawe
wakacje. Nie polecam nikomu. Udanego urlopu wszystkim rozpoczynającym
wakacje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz