KREMISIE.
Wreszcie dobra
decyzja. Wybraliśmy się z całą rodzinką na wycieczkę. Mieliśmy
pojechać w niedzielę a w sobotę pójść na basen odkryty. Takie
były plany i na szczęście kiedy rano wstałam to znaczy w sobotę
i popatrzyłam na błękitne niebo podjęliśmy decyzje jedziemy
dzisiaj. Szybka decyzja i jak się okazało bardzo dobra. Do plecaka
wrzuciłam KREMISIE słodkie misie z czekolady mlecznej z nadzieniem
śmietankowym na kruchym ciasteczku dr Gerarda oraz dla moich
łasuchów WITAMINKI truskawkowe też dr Gerarda śmieszne
uśmiechnięte ciasteczka dla małych i dużych. Mogliśmy wyruszyć.
Rodzinka jak nigdy szybko się zebrała pierwszy cel to zoo w Płocku.
Udało się nam kupić bilety bez stania w gigantycznej kolejce jak
dobrze, że tak wcześnie tu przyjechaliśmy. Zwiedzamy i podziwiamy
nie tylko zwierzęta ale także położenie tego ogrodu. Teren
pagórkowaty z drobnymi wzniesieniami także troszkę trzeba było
włożyć wysiłku. Kilka placów zabaw dla najmłodszych jak ktoś z
takimi maluchami przyjeżdża. Zwierzęta były prawie na
wyciągnięcie ręki, niesamowite surykatki czy tygrys, który stanął
pyskiem przy samej szybie i można z nim było sobie fajne zdjęcie
zrobić. Dużo rozmaitych zwierząt i można je było z każdej
strony zobaczyć. Jedno z lepszych zoo w którym byliśmy polecam.
Potem przepłynęliśmy się po Wiśle statkiem i pozwiedzaliśmy sam
Płock. W międzyczasie mała chwila relaksu i naładowanie
akumulatorów przepysznymi ciastkami dr Gerarda. Wszyscy na tę
chwilę czekali i ze smakiem je skosztowali. Bardzo nam się podobała
ta wycieczka i na pewno za jakiś czas tam powrócimy. Polecam
zwiedzić pałac w Nieborowie i Arkadii piękny park opowiem kolejnym
razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz