poniedziałek, 22 sierpnia 2016

KREMISIE.

KREMISIE.

Wreszcie dobra decyzja. Wybraliśmy się z całą rodzinką na wycieczkę. Mieliśmy pojechać w niedzielę a w sobotę pójść na basen odkryty. Takie były plany i na szczęście kiedy rano wstałam to znaczy w sobotę i popatrzyłam na błękitne niebo podjęliśmy decyzje jedziemy dzisiaj. Szybka decyzja i jak się okazało bardzo dobra. Do plecaka wrzuciłam KREMISIE słodkie misie z czekolady mlecznej z nadzieniem śmietankowym na kruchym ciasteczku dr Gerarda oraz dla moich łasuchów WITAMINKI truskawkowe też dr Gerarda śmieszne uśmiechnięte ciasteczka dla małych i dużych. Mogliśmy wyruszyć. Rodzinka jak nigdy szybko się zebrała pierwszy cel to zoo w Płocku. Udało się nam kupić bilety bez stania w gigantycznej kolejce jak dobrze, że tak wcześnie tu przyjechaliśmy. Zwiedzamy i podziwiamy nie tylko zwierzęta ale także położenie tego ogrodu. Teren pagórkowaty z drobnymi wzniesieniami także troszkę trzeba było włożyć wysiłku. Kilka placów zabaw dla najmłodszych jak ktoś z takimi maluchami przyjeżdża. Zwierzęta były prawie na wyciągnięcie ręki, niesamowite surykatki czy tygrys, który stanął pyskiem przy samej szybie i można z nim było sobie fajne zdjęcie zrobić. Dużo rozmaitych zwierząt i można je było z każdej strony zobaczyć. Jedno z lepszych zoo w którym byliśmy polecam. Potem przepłynęliśmy się po Wiśle statkiem i pozwiedzaliśmy sam Płock. W międzyczasie mała chwila relaksu i naładowanie akumulatorów przepysznymi ciastkami dr Gerarda. Wszyscy na tę chwilę czekali i ze smakiem je skosztowali. Bardzo nam się podobała ta wycieczka i na pewno za jakiś czas tam powrócimy. Polecam zwiedzić pałac w Nieborowie i Arkadii piękny park opowiem kolejnym razem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz