W minioną sobotę z zachodniopomorskiego na kujawy przyjechał
kuzyn z żoną i córką.
Po drodze wstąpili do Lichenia, skoro nadarzyła się okazja, a
tym bardziej, że dawno nie byli. Siostra już od tygodnia czyniła przygotowania
na przyjazd. W wolnej chwili ruszyła na poszukiwanie fajnego deseru i natrafiła
na stronę internetową Dr Gerarda. Pusty śmiech ją ogarnął jak spojrzała na
zakupione wcześniej na rodzinny zjazd opakowania KRAKERSÓW CLASSIC, KRAKERSY KANAPKI
PAPRYKOWE, PRECELKI w POLEWIE KAKAOWEJ, na każdym opakowaniu widniało logo „Dr
Gerard”.
Wertując DESEROTEKĘ szukała jakiegoś deseru pod kątem KRAKERSÓW
i znalazła „Przekładaniec serowy z KRAKERSAMI i oliwkami”. W sam raz na
spotkanie rodzinne po latach.
Siostra korzystając z rezerwy czasowej, którą kuzyn
przeznaczył na odwiedziny i zwiedzanie Sanktuarium w Licheniu, wybrała się na
zakup produktów do deseru z deseroteki Dr Gerarda. Kupiła również mięso na
grilla, napoje owocowe i wyskokowe.
Około szesnastej zajechali pod domek, przywitaliśmy się i
wszyscy radośni ze spotkania, do którego w końcu doszło, usiedliśmy do stołu ustawionego
na świeżym powietrzu w ogródku.
Na czas rozpalenia grilla, siostra zrobiła kawę i zaserwowała
świeży nabytek tj. Deser z Deseroteki „Przekładaniec serowy z KRAKERSAMI i
oliwkami”. Delektując się wybornym deserem i pozostałymi słodkimi wyrobami Dr
Gerarda, wspominaliśmy dawne czasy tj. szalone i zwariowane wakacje u dziadków.
Grillując całe popołudnie, aż do późnego wieczoru, spędziliśmy czas w rodzinnej
atmosferze i na dodatek przy muzyce na trawnikowym parkiecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz