Witam wszystkich bardzo serdecznie na moim blogu po długiej przerwie ponieważ przebywałem na długim urlopie wypoczynkowym. Jak wszyscy wiemy lato na początku nas nie rozpieszczało bylo chłodno a nawet zimno,a trafiające się ciepłe dni można by policzyć na palcach jednej ręki ale pod koniec czyli już w sierpniu zdecydowanie się poprawiło i przez długi czas było bardzo ciepło a nawet przez jakiś czas upalnie . To był piękny ,wakacyjny poranek . Słońce mocno grzało a na niebie nie było żadnej ,chmury .
Wraz z całą rodziną i rodzeństwem i dziećmi wybraliśmy się na długi i bardzo ciekawy spacer .Gdy wyszliśmy z domu po kilkudziesięciu metrach,skręciliśmy w wąską wcześniej nieznaną mi drogę ,szliśmy przez gesty i zarośnięty las ,po chwili weszliśmy na małą polankę ,tam się na chwilę zatrzymaliśmy i zjedliśmy drugie śniadanie zabrane ze sobą a także mieliśmy najlepsze ciasteczko nadzienie czekolada i krakersy oczywiście z firmy Dr, Gerard.
. Na polanie znajdowało się wiele ciekawych rzeczy na przykład budka patrolowa ,gdzie znaleźliśmy zranionego ptaka .Dzieci prosiły nas czy mogą się nim zaopiekować ,ale nie chcieliśmy się zgodzić . Po krótkich negocjacjach zgodziliśmy się .Byliśmy zaskoczeni i bardzo szczęśliwi ,ale musi elismy wracać do domu ,bo było już bardzo późno .po powrocie my zajęliśmy się zranionym ptakiem ,a gosposie przygotowali obiad .
Po pysznym obiedzie a później po wypitej kawie z ciasteczkami ciasteczko kakaowe pierniki, wafle z firmy Dr. Gerard.zmęczeni poszliśmy odpocząć .Ta historia na długo zostanie w pamięci całej mojej rodzinie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz