Kiedy obudziłam się rano, świeciło słońce i śpiewały głośno ptaki. Obudził mnie budzik, a była sobota, zastanawiałam się dlaczego nastawiłam budzik na sobotę. Kiedy wstałam, pościeliłam łóżko i ruszyłam przed siebie do łazienki, nie zdążyłam dojść, ponieważ rodzice i mój brat wyskoczyli zza łóżka w kolorowych czapkach i krzyczeli ''Sto lat!!'
No tak, wtedy sobie przypomniałam, że dziś są moje urodziny. I wtedy mama zapytała, czy chcę zrobić przyjęcie.
Oczywiście się zgodziłam i natychmiast pobiegłam do łazienki aby umyć zęby i ubrać się, ponieważ chciałam od razu pojechać po tort i na zakupy.
Wczoraj przejrzałam internet i na stronie Dr Gerarda w Deserotece spodobał mi się przepis na Przekładaniec z kremem z masła orzechowego i zapisałem sobie przepis by go przygotować na moje urodziny. Kupiłam wszystko co było potrzebne i razem z mamą przygotowałem pyszne ciato.
Koleżanki i koledzy zostali zaproszeni na 17 -stą, więc spokojnie zdążyłyśmy z ciastem.
Pomogłam rodzicom udekorować mieszkanie i poukładać jedzenie na stole. Kiedy nadeszła godzina moich urodzin, w mieszkaniu rozległ się hałas dzwonka do drzwi, pobiegłam otworzyć i zobaczyłam przed drzwiami grupę przyjaciół z prezentami i trąbkami. Od razu zaczęliśmy jeść tort, pyszne ciasto, które znikało w zastraszającym tempie.
Kiedy impreza się skończyła wszystkich odprowadziłam do domu a z rodzicami pojechałam do kina na nocny seans. Było super, to były moje najlepsze urodziny, chciałabym aby za rok wyglądały tak samo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz