Tłusty
czwartek za nami.
Tłusty
czwartek już za nami to znak, że bliżej wiosna i prawie po
karnawale. Czas zacząć odchudzanie i pełną parą zrzucać kalorie
po objadaniu się pysznymi pączkami. Mamy taki duży wybór na
naszym rynku, różne smaki i nadzienia od różanych po toffi z
kremem śmietanowym lub kremem budyniowym. Kuszą nas w tym dniu
dosłownie wszędzie swą okrągłością w ciastkarniach,
supermarketach i co jeszcze są w niskiej cenie, ale czy ktoś
zastanawia się co tak naprawdę się w nich kryje. Ja z racji tego,
że zaczęłam zwracać baczną uwagę na to co jem dowiedziałam
się, że w takim na pozór pączku mamy aż jedenaście łyżeczek
cukru oraz bardzo niezdrowe tłuszcze na których one smażone. Mamy
kilku amatorów zjadania pączków potrafią w tym dniu zjeść ich
kilka. Najpierw kupujemy jeden przy okazji zakupów, potem w pracy
koleżanki też kupiły i do kawy mamy pączka. A tu po południu
goście do nas zawitali i też pączki i tak pod koniec dnia zjadamy
ich z pięć każdy. Ja muszę Wam się przyznać, że w tym roku nie
zjadłam żadnego nawet kiedy moja sąsiadka przyniosła nam na
poczęstunek swojego wypieku na naśle klarowanym i bardzo pachniały
w całym mieszkaniu to jednak się nie skusiłam choć mój mąż,
który się zarzekał, że mi dotrzyma kroku to dał się porwać i w
pracy i w domu pączkom naszej ukochanej Pani Krysi. Ja zakupiłam
sobie chrupkie ciasteczka z mąki pełnoziarnistej WIT'AM dr
Gerarda śliwka, czekolada oraz w DESEROTECE znalazłam CRUMBLE
z jesiennych owoców z ciasteczkami WIT'AM.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz