Ostatnie dni karnawału
Stanęliśmy z mężem na wysokości zadania aby w tych ostatnich
dniach jeszcze się zabawić. Nasi znajomi też wyrazili zgodę, ze pójdą znamy
kwotę jaką trzeba biło zapłacić nie była zbyt wysoka, sukni też nie musiałam
kupować, czas oczekiwania na znajomych umiliłam sobie słodką chwilą od Dr
Gerarda i wypiciem filiżanki kawy. Orkiestra była super, dania były podawane na
zimne i gorące, bawiliśmy się do białego rana. Na drugi dzień bolały troszkę
nogi z Krysią pijąc kawę oraz biszkopty pychotki zdobione firmy Dr Gerard o
smaku wiśniowym, stwierdziłyśmy, że zabawa była udana
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz