Witam.
Za nami Światowy dzień młodzieży. Niestety ,nie mogłam osobiście uczestniczyć w
tych dniach, i być ze wszystkimi w Krakowie. Ale to nie przeszkodziło mi
uczestniczyć inaczej, czyli przed telewizorem. Wraz z moją rodziną oglądaliśmy
każdy program , który był poświęcony tym dniom. Oglądaliśmy każdą relację. Na
tą okoliczność zaopatrzyłam nasz dom w łakocie ,czyli przepyszne kruche
ciasteczka firmy ,,Dr Gerard”. Rodzina złożyła zamówienie na Ciasteczko kakaowe
oraz Precelki w polewie kakaowej. Precelki zaskoczyły mnie swoim idealnym smakiem,
były po prostu pyszne. Za oknem panował upał, a my siedzieliśmy w chłodnym
mieszkaniu i zajadaliśmy się pysznymi kruchymi ciasteczkami. Oglądaliśmy i
rozmawialiśmy. Dużo wspominaliśmy dawne czasy i jak to było kiedy Nasz Papież
odwiedzał nas w kraju. Czas spędzaliśmy w miłym nastroju. Któregoś dnia
zaprosiliśmy sąsiadów na naszą biesiadę. Byli zadowoleni. Z ochotą przyszli do
nas i w podziękowaniu przynieśli nasze ulubione kruche ciasteczka. Tym razem na
nasz stół wylądowały Krakersy classic oraz Krakersy kanapki paprykowe. Muszę
powiedzieć , że były wyśmienite. I tak w towarzystwie naszych sąsiadów i
oczywiście smakołyków ,,Dr Gerarda” spędzaliśmy Światowe Dni Młodzieży. Dwa
razy wybraliśmy się na wspólny spacer, a po drodze wstąpiliśmy do pysznej
lodziarni. Po lodach znów udaliśmy się do domu, by uczestniczyć w relacjach z
Krakowa. Trochę żałowałam, że nas tam nie ma, ale tak bywa. Za kilka dni
wybieramy się z rodziną na spływ kajakowy. Będę musiała przygotować wiele
smakołyków na tą podróż. Już mi dzieci zostawiły przyczepioną na lodówkę listę
ciastek które muszę kupić. No cóż jak trzeba to trzeba. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz