Weekendowy
wypad.
Weekendowy
wiosenny wypad. Dzisiaj pogoda wiosenna, słońce obudziło nas swymi
promieniami, ptaszki za oknem radośnie ćwierkały. Jak pięknie aż
chce się uśmiechać sama do siebie. Mam tyle energii rodzinka
wstaje zróbmy sobie jakiś fajny wypad nad jezioro proponuję. Nie
ma sprzeciwu każdy w pierwszy tak piękny dzień po mroźnej zimie
skorzystałby z takiej propozycji. Najpierw oczywiście śniadanie,
mała czarna kawka z dawką przepysznych rurek waflowych z kremem
z mlecznej czekolady DR GERARDA.
Najgorszy moment wyprawy to
zebrać wszystkich i wszystko czyli spakowanie plecaków.
Do tego termos z herbatą,
mały koc aby móc się rozkoszować promykami słońca siedząc na
pomoście no i najważniejszy
członek rodziny czyli nasz czworonożny przyjaciel pies też musi
być przed wyjściem uczesany. Tak
dobiliśmy do godziny jedenastej dojazd na miejsce i była już
dwunasta w południe. Cali
szczęśliwi wysiedliśmy i powędrowaliśmy nad jezioro. Pies
już szalał
radonie machając ogonem,
biegał od jednego do drugiego. Ja
z kocem na pomost wygrzewam się po zimie i łapię pierwsze promyki.
Dzikie kaczki i dwa łabędzie
zrobiły
sobie przystanek i głośno gęgały zapowiadając szybki powrót
wiosny. Aby lepiej „
cieszyć się tą słodką chwilą” relaksu trzeba wyciągnąć
termos z herbatą i smakować
na łonie natury przepyszne
Pasja wiśnie. Potem
długi spacer brzegiem jeziora, podziwialiśmy
piękne widoki, skrzące się słońce w tafli roztapiającego się
jeziora.
Podglądaliśmy
ptaki, które
udało nam się
zobaczyć oraz
stado saren. Niesamowite
wrażenie. Po bobrach
pozostały jedynie
nagryzione pnie drzew. Piesek
poznawał si z innymi pieskami choć w jednym przypadku było dość
groźnie. Spędziliśmy
wspólnie fantastyczną niedzielę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz