Wstałam z wielkim bólem głowy. Musiałam szybko pobiegnąć do
kuchni, by zażyć tabletkę. Wypiłam gorącą herbatę, zrobiłam sobie kanapkę i
schowałam andruty kokosowe produkcji Dr. Gerarda. Podczas przerwy pijemy kawę i
po kolei każda kobieta coś słodkiego przynosi. Ja uwielbiam produkty tego
producenta dlatego zawsze częstuje koleżanki smakołykami od Dr.Gerarda. Raz są
to biszkopty, a następnym razem inne
pyszne co nieco. Zawsze ich czymś zaskoczę. Wyszukuje czegoś co jeszcze nie
jadły. W pracy jeszcze przez godzinę źle się czułam. Później tabletka zaczęła
działać i mogłam się skupić na swoich obowiązkach. Pracuję w miejskim ośrodku pomocy
społecznej. W pokoju jest nas trzy osoby. Każda z nas ma inne zadanie. W
godzinach rannych przyjmujemy ludzi, a w południe czasem jeździmy w teren. Mamy
pół godziny czasu na śniadanie. Wtedy pijemy kawkę zajadając smakołyki.
Dzisiejszego dnia kupiliśmy koleżance Wandzi kwiatek w doniczce na imieniny, a
ona poczęstowała nas owocowym tortem. Moje słodkie zapasy odłożyłam do szafki
na następne dni. Natomiast torcik bardzo mi smakował i poprosiłam ją o przepis.
Z chęcią mi napisała i wytłumaczyła jak się go robi. Jest bardzo prosty na
biszkoptach z dużą ilością owoców. Spróbuje go zrobić, ale zmienię rodzaj
biszkoptów i zastąpię moimi ulubionymi biszkoptami morelowymi z z białą polewą Dr.
Gerarda. Często sama wymyślam ciekawe smakołyki dla rodzinki oraz znajomych.
Już znają mnie pod tym kątem i śmieją się ze mnie. Nie gniewam się na nich, bo
to przecież prawda. Zdarza się, że przedobrze coś w pieczeniu lub gotowaniu.
Wtedy mam nauczkę na jakiś dłuższy czas, do następnego pomysłu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz