środa, 27 lipca 2016
Z zapisków smakosza wykwintnych ciastek - poniedziałek
Dziś coś na „p” – jak „poniedziałek”:
Skoro poniedziałek – to musi być coś… P… P… P… - Pysznego! A skoro coś pysznego – to wyłącznie z firmy Dr. Gerard! Sęk jednak w tym, że oni tam wszystko robią pyszne! Ale jakoś sobie z tym poradzę… No, może… Nie, nie! To jest na – czwartek… A może… A to było wczoraj! Nie spodziewałem się, że będę miał aż taki kłopot z wyborem tych ciastek… Jeśli jest za duży wybór, to gorsza rzecz jak wyboru nie mieć wcale! Chyba pójdę do pani Ani w sklepie – niech mi coś doradzi… Poszedłem, ale nic mi to nie dało, bo pani Ania była dziś bardzo „zakręcona” i poradziła, że tak w zasadzie, jeśli wezmę coś z Dr. Gerarda, to na żadnych się nie zawiodę, bo one wszystkie są bardzo dobre. Ale o tym, to ja przecież wiem od dawna! Chodzi mi o jakąś podpowiedź – „jakie ciastka na dziś, czyli na poniedziałek!” Do sklepu pani Ani przyszła sąsiadka… Zapytałem więc, czy może ona mi pomoże w rozwiązaniu problemu… Ale ta z oburzeniem w głosie odpowiedziała mi: „A co za różnica!? Ja to biorę pierwsze z brzegu… Moje dzieci cieszą się każdymi!” „I nie grymaszą???” – zapytałem… „To zależy… Od producenta… Jeśli od Dr. Gerarda – to nigdy!” W tym momencie do sklepu jeszcze jedna sąsiadka… Podeszła zaraz do mnie i zapytała czego szukam. Odpowiedziałem, że „specjalnych ciastek na dziś – czyli poniedziałek”. „Ja panu podpowiem! Na poniedziałek – pychotki, albo pychotki zdobione”. Wziąłem jedne i drugie – i to był strzał w dychę! Jednak można liczyć na sąsiadki!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz