Cześć,
znów mamy poniedziałek, znów za nami szalony weekend. Upał daje nam popalić. Nawet
kawa trochę mniej smakuje. Życie w moim domu wróciło do normy. Dzieci na
spacerze z Babcią, żona w pracy a ja mam czas na spotkanie z Wami. Towarzyszą
mi Listki deserowe „dr Gerard”. Małą czarną już wypiłem. Wczoraj po raz kolejny
odwiedziliśmy zaprzyjaźniony wodny plac zabaw. Tym razem większą grupą. Pojechali
z nami Szwagier z rodziną i nasi wspólni znajomi. Konwój liczył cztery samochody.
Każda Mama przygotowała koszyk piknikowy. Tatusiowie w trzeźwości dbali o
bezpieczeństwo najmłodszych pociech. Wczoraj też z wakacji w Łebie wróciły
nasze kuzynki, więc dzisiaj już koło południa będziemy się widzieli. Będziemy
mieli w kuchni warsztaty kulinarne. Wszystko, aby nie było nudno. Wpadłem na
pomysł by przygotować jakieś Ciastka z oryginalnym nadzieniem. Uruchomiłem komputer
i w Google chciałem znaleźć przepis. Nie mogłem się zdecydować, dopiero na
stronie „dr Gerard” w dziale Deseroteka zainteresował mnie przepis na
Pudełeczka agrestowe. Gdzie głównym składnikiem jest „Ciasteczko agrestowe” i
kremówka oraz konfitura. Nie będę przepisywał przepisu, odsyłam Was na stronkę
internetową. Jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłowości autora tych ciastek. Stworzyć
ciastko w kształcie kostki, z nadzieniem śmietanowo owocowym. Niebo w gębie. Widziałem
już różne chatki Puchatka, kopce czy jeże. Ale tego jeszcze nie widziałem. Sklejone
ze sobą ciastka agrestowe w kształt pudełka. Genialne. Moim domowym kuchcikom
nic nie mówiłem. Jestem pewien, że będą zachwycone tymi ciastkami z oryginalnym
nadzieniem. Zostało mi tylko zrobić ostatnie zakupy i uszykować miejsce w
kuchni dla czworo adeptów sztuki kulinarnej. Rodzice też będą zaangażowani w
przygotowanie, ponieważ jest wymagana praca przy ogniu. To już robota dla Mamy
a Tatusiowie będą dekorować i oczywiście degustować.
Pozdrawiam L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz