Witam.
Upalne dni, a nam się marzy chłodna rzeka, morze lub zimne napoje. Do tego
obowiązkowo przepyszne kruche ciasteczka i to tylko najlepszej firmy ,,Dr
Gerard”. Zajrzałam na deserotekę i wpadłam na pomysł by zrobić jakiś deser na
zimno. Miał to być szybki i pyszny. Zajrzałam do lodówki i znalazłam w nim
kilka serków homogenizowanych o smaku waniliowym. Już wiedziałam jak je
wykorzystam. W innej szafce znalazłam kilka opakowań galaretek. Galaretki były
o różnych smakach i to mnie bardzo ucieszyło, bo w takim wypadku ciasto będzie
bardzo kolorowe. Nie miałam żadnych biszkoptów, ale znalazłam jedną paczkę
herbatników ,,Dr Gerard”, na spód mojego ciasta nadawały się idealnie.
Najważniejsza rzecz cisza w domu, i brak krążących wokół nas łasuchów. I tak
tego dnia było. Pracę rozpoczęłam od rozpuszczenia galaretek w gotowanej
wodzie. Wody jednak dawałam połowę niż było napisane w przepisie na ich
opakowaniach. Rozpuszczone galaretki starałam się jak najszybciej schłodzić.
Kiedy były już w miarę zimne, ale nie gęste zaczęłam mieszać je z serkami
waniliowymi. Czyli , tortownicę wyłożyłam herbatnikami, potem jeden serek homogenizowany
wymieszany z schłodzoną galaretką. Wylewamy, warstwę, wkładamy do lodówki i
przygotowujemy kolejną. Czyli ponownie serek wymieszany z galaretką. I tak
przynajmniej cztery warstwy. Jak macie pyszne Draże oraz Maślany Listek ,,Dr Gerarda”, proponuję je
rozsypać pomiędzy warstwami. Na ostatniej warstwie ułożyłam owoce i zalałam je
czystą galaretką. Teraz tylko cierpliwie czekamy na zastygnięcie całego
ciastka. Gwarantuję Wam, że to świetny
pomysł na upalne dni. Zimny deser owocowy. Pychota. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz