Witam.
Wiele osób przepada za słodyczami, ale są także tacy co lubią ciastka ale
słone. Na rynku mammy bardzo duży wybór tych łakoci. Ja osobiście lubię ciasta
domowe. Lubię piec i lubię zapach, który unosi się w całym mieszkaniu.
Uwielbiam ciastka z oryginalnym nadzieniem. Jednak ,są dni kiedy nie mam ochoty czy siły
by stać przy piekarniku. Tak jak dziś, kiedy za oknem aż się gotuję asfalt. Na
takie chwile mam zawsze przygotowane gotowe
kruche ciastka. Kupuję tylko firmy ,,Dr Gerard”, są najlepsze. W tej chwili w
szafce mam kilka paczek Biszkoptów morelowych z polewą, oraz Ciasteczko
Agrestowe. Trzymam je dla moich domowych łasuchów lub dla niezapowiedzianych
gości. Kilka dni temu zapachniały mi
gofry. Nie myślałam długo i przygotowałam ciasto. Upiekłam całą stertę. Nie
tylko moja rodzina była zachwycona, ale i sąsiadka wyczuła zapach i wpadła na
jednego. Gofry były jedzone na sucho, z dżemem, marmoladą bitą śmietaną, a
nawet z dodatkami w stylu Draży ,,Dr Gerarda”. Podam Wam przepis na moje gofry,
może kiedyś się przyda. Wychodzą zawsze chrupiące i takie lubię najbardziej. Na
ciasto potrzebować będziemy: 2 szklanki mąki pszennej,2 szklanki mleka,1
łyżeczka proszku do pieczenia,szczypta soli,1 - 2 łyżki drobnego cukru do
wypieków,1/3 szklanki oleju słonecznikowego,2 jajka żółtka oddzielone od
białek. Rozgrzewamy gofrownicę. Wszystkie składniki oprócz białek miksujemy na
gładką masę. Białka ubijamy na sztywną pianę i bardzo delikatnie mieszamy z
ciastem. Pieczemy w gofrownicy przez około 2 - 3 minuty, do rumianego koloru.
Studzimy na kratce. I gotowe, A jak je podacie , to zależy tylko od Was.
Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz