wtorek, 12 lipca 2016

„Draże czy ciasteczka? A może maltikeksy na Dzień Dziecka?”


Od kilku lat w naszej gminie przyjął się zwyczaj robienia imprezy dla dzieci, nie w oficjalny Dzień Dziecka tj. 1 czerwca, tylko w okresie wakacyjnym.

2 lipca w miejscu zamieszkania siostry, Sołtys organizował wyżej wspomnianą imprezę, w której siostra z mężem byli współorganizatorami. Szwagier zorganizował scenę oraz zespół muzyczny mający zabawiać dzieciaki w trakcie całego festynu. Siostra wzięła odpowiedzialność  za słodką część imprezy i będąc na zakupach miała dylemat co kupić dla licznej grupy dzieciaków, aby urozmaicić smaki.

Będąc w hurtowni miała szczęście, gdyż tego dnia natrafiła na promocję produktów Dr Gerarda, ale też na dzień dobry drobny problem. DRAŻE czy ciasteczka? Pani która obsługiwała klientów bez wahania poleciła MALTIKEKSY, gdyż są drobne jak DRAŻE, ale dostarczają pełnię słodkiej przyjemności ciasteczek. Do długiej listy słodkich produktów Dr Gerarda dołączyły: KRUCHE BALETKI, LISTKI DESEROWE, MAŚLANE LISTKI, CIASTECZKA AGRESTOWE, ANDRUTY KOKOSOWE, PYCHOTKI ZDOBIONE i jeszcze kilka pysznych różności.

Impreza odbywała się na świeżym powietrzu. Początek był obiecujący, ale niestety burza i deszcz zakłóciły festyn. Alternatywą na czas anomalii pogodowych okazała się świetlica, nieco przymała, ale dzieciaki jakby nie zauważały tego problemu w obliczu pysznych słodkości od Dr Gerarda.

Po długiej przerwie technicznej, biesiadowanie wróciło na swoje pierwotne miejsce i małymi krokami następowała wymiana małych dzieci na duże dzieci tj. rodziców.

Bo przecież  im też należy się coś z życia. Zespół muzyczny zabawiający dzieci dalej przygrywał do tańca i zachęcał rytmiczną muzyką do zabawy wszystkich stojących.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz