środa, 13 lipca 2016

Urlop cz.2

Miejsce w Hotelu państwo Kowalscy zarezerwowali zaraz po podjęciu decyzji o wyjeździe nad morze. Miejscowość w jakiej mieli się zatrzymać padła na Gdynię. Właśnie ten Hotel w tej miejscowości polecił panu Witoldowi jego kolega z pracy, który to często jeździ nad morze mówiąc przy tym, że jest położony w dogodnym miejscu i obsługa jest na wysokim poziomie. Teraz na miesiąc przed ich wyjazdem do Trójmiasta pan Witold wziął z stołu swój telefon następnie podszedł do notatnika i znalazł żądany numer, następnie go wystukał. Po chwili w słuchawce odezwał się kobiecy głos. Był to głos recepcjonistki z Hotelu w którym to mieli się zatrzymać. Pan Witold dzwonił o potwierdzenie rezerwacji. Usłyszał on odpowiedź twierdzącą, że ich pokój o żądanym czasie będzie do ich dyspozycji. Następnie odłożył telefon na stół biorąc z niego miseczkę z kruchymi baletkami i ciasteczkami kokosowymi z polewą od ich ulubionego producenta słodkości Dr Gerarda i poszedł do drugiego pokoju. Tu postawił on ją na biurku komputerowym, a sam włączył komputer i zajął miejsce w fotelu. Po chwili ukazały się ikonki, pan Witold kliknął na ikonkę internetu i już mógł po nim szusować. Wybrał stronę PKP i zaczął w niej wyszukiwać pociągu. Nie zajęło mu to dużo czasu gdy znalazł żądany pociąg na odpowiedni dzień. Teraz pozostało mu tylko dokonać zakupu biletu. Wybrał zapłatę przelewem, a następnie ukazało się polecenie druku. Ruszyła jego drukarka i już miał wydrukowane bilety, na koniec po dokonaniu tej transakcji wyłączył komputer i z miseczką z łakociami od Dr Gerarda, a w drugiej z biletami poszedł z powrotem do pokoju gdzie była jego żona i córka. Wchodząc do pokoju zaczął wymachiwać biletami mówiąc moje panie wyjazd tuż, tuż. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz