Kolejny lipcowy dzień. Taki byle
jaki, ani zimny ani też ciepły. Ten miesiąc nas nie rozpieszcza. Nie rozpieszcza
też dzieciaków, które w końcu po trudach nauki mają upragnione wakacje. Eliza
tak samo nie jest zadowolona z pogody. Miało być upalnie. Przynajmniej tak
wszyscy mówili gdy wyjeżdżała ze swoją mamą z Anglii na urlop do Polski. Tymczasem
aura okazała się być zbliżona do tej angielskiej. Kolejny już dzień z rzędu dziewczynka
z mamą wyszła jedynie do pobliskiego sklepu na krótki spacerek dla zabicia nudy
póki deszcz nie pada. Eliza jak co dzień ma ogromna ochotę na słodycze. Tylko wystąpił
pewien mały problem. Dziewczynka nie wie co by zjeść. Draże czy ciasteczka? Wszystko
chyba już próbowała. Wczoraj jadła draże i ciasteczka. Przedwczoraj słodkie
andruty kokosowe Dr Gerarda. Jeszcze innego dnia smakowała pyszny sernik z Maślanym
Listkiem z przepisu znalezionego na Deserotece. Dzisiaj mama Elizy wpadła na
kolejny pomysł. Zaproponowała swojej córeczce by spróbowała coś zupełnie
innego. Maltikeksy dla niezdecydowanych, którzy nie wiedzą czy wolą draże czy
raczej ciasteczka. Ta słodka przekąska w malutkie kuleczce łączy jedno i
drugie. Dziewczynce spodobały się grzechocące mini ciasteczka oblane polewą. Z
entuzjazmem przystała na propozycję mamy. Mama również osiągnęła swój cel.
Oprócz uszczęśliwienia małej córeczki będzie miała okazję wykorzystać nadmiar
maltikeksów do deseru z przepisu na ulubionej stronie internetowej Dr Gerarda
zwanej Deseroteką. Już dawno miała na uwadze pysznie zapowiadający się deser z
maltikeks. Z reguły unika gromadzenia nadmiaru słodyczy w domu ze względu na
małą Elizę, która kocha wszystko co słodkie. Dziś jednak będzie taka sposobność
by przygotować upragnione muffiny z maltikeks.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz