czwartek, 21 lipca 2016

Dla kogo maltikeksy?



Kolejny lipcowy dzień. Taki byle jaki, ani zimny ani też ciepły. Ten miesiąc nas nie rozpieszcza. Nie rozpieszcza też dzieciaków, które w końcu po trudach nauki mają upragnione wakacje. Eliza tak samo nie jest zadowolona z pogody. Miało być upalnie. Przynajmniej tak wszyscy mówili gdy wyjeżdżała ze swoją mamą z Anglii na urlop do Polski. Tymczasem aura okazała się być zbliżona do tej angielskiej. Kolejny już dzień z rzędu dziewczynka z mamą wyszła jedynie do pobliskiego sklepu na krótki spacerek dla zabicia nudy póki deszcz nie pada. Eliza jak co dzień ma ogromna ochotę na słodycze. Tylko wystąpił pewien mały problem. Dziewczynka nie wie co by zjeść. Draże czy ciasteczka? Wszystko chyba już próbowała. Wczoraj jadła draże i ciasteczka. Przedwczoraj słodkie andruty kokosowe Dr Gerarda. Jeszcze innego dnia smakowała pyszny sernik z Maślanym Listkiem z przepisu znalezionego na Deserotece. Dzisiaj mama Elizy wpadła na kolejny pomysł. Zaproponowała swojej córeczce by spróbowała coś zupełnie innego. Maltikeksy dla niezdecydowanych, którzy nie wiedzą czy wolą draże czy raczej ciasteczka. Ta słodka przekąska w malutkie kuleczce łączy jedno i drugie. Dziewczynce spodobały się grzechocące mini ciasteczka oblane polewą. Z entuzjazmem przystała na propozycję mamy. Mama również osiągnęła swój cel. Oprócz uszczęśliwienia małej córeczki będzie miała okazję wykorzystać nadmiar maltikeksów do deseru z przepisu na ulubionej stronie internetowej Dr Gerarda zwanej Deseroteką. Już dawno miała na uwadze pysznie zapowiadający się deser z maltikeks. Z reguły unika gromadzenia nadmiaru słodyczy w domu ze względu na małą Elizę, która kocha wszystko co słodkie. Dziś jednak będzie taka sposobność by przygotować upragnione muffiny z maltikeks.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz