Ćwierćfinał za nami.
Awans polskiej drużyny do ćwierćfinału był ogromnym wydarzeniem sportowym. Chyba nie było Polaka, który nie kibicowałby naszym piłkarzom. To niewątpliwie duży sukces. Radość i duma rozpiera nasze serca. Na jednym ze spotkań meczowych spotkałam się z określeniem, że dwunasty, bardzo ważny, zawodnik na boisku to grupa świetnych kibiców. Polacy odegrali tę rolę wprost rewelacyjnie. Te wszystkie wiwatujące okrzyki, przeróżne gadżety i wykrzykiwane słowa „Polska - biało czerwoni" itp. przyniosły fantastyczny rezultat. Odniosło to piorunujący skutek na naszych zawodnikach. Wszyscy chodziliśmy podgorączkowani, z entuzjazmem rozmawialiśmy na ten temat. Taka gorąca atmosfera była zaraźliwa. Każdy starał się jak mógł uświetnić mecz, w którym grali Polacy. Podczas meczu na naszym stole, oprócz złocistego trunku, królowały różnej wielkości krakersy, kruche baletki i ciasteczka kokosowe z polewą. Wszystkie te słodkie i słone pyszne przekąski były z firmy Dr Gerard. Na złagodzenie stresu, zmniejszenia napięcia wyczekiwania na gola, przygotowałam fajnego szejka według przepisu znalezionego na stronie deseroteki Dr Gerarda. Nie bez racji jest stwierdzenie, że uspokoić nerwy pomagają dobre słodycze, hihihi. Jak zawsze ciasteczka z firmy Dr Gerard w stu procentach spełniły nasze oczekiwania. Fajnie tak było kibicować razem z grupą przyjaciół. Ta niesamowita atmosfera podniecenia i oczekiwania, to coś z czym się jeszcze nie spotkałam. To takie intensywne doznanie, że pisk radości sam się wyrywał z ust. Długo jeszcze będę pamiętała Euro 2016.
Mimo przegranej z Portugalią, czuję się niesamowicie dumna z naszej drużyny. Nawałka świetnie zgrał drużynę. Nie będąc wcześniej fanką piłki nożnej, zmieniam zdanie... Zostaję wierną fanką czerpiącą z kibicowania naszym wiele radości. Duma przez duże "D". Oto co czuję :) Aż nie mogę się doczekać kolejnych meczów, choćby eliminacji do Mistrzostw Świata. Uważam, że mamy wielkie szanse, nie tyle dostać się na mistrzostwa, ale również zajść na nich bardzo wysoko. Kto wie, może "już za dwa lata Polska będzie mistrzem świata".
Mimo przegranej z Portugalią, czuję się niesamowicie dumna z naszej drużyny. Nawałka świetnie zgrał drużynę. Nie będąc wcześniej fanką piłki nożnej, zmieniam zdanie... Zostaję wierną fanką czerpiącą z kibicowania naszym wiele radości. Duma przez duże "D". Oto co czuję :) Aż nie mogę się doczekać kolejnych meczów, choćby eliminacji do Mistrzostw Świata. Uważam, że mamy wielkie szanse, nie tyle dostać się na mistrzostwa, ale również zajść na nich bardzo wysoko. Kto wie, może "już za dwa lata Polska będzie mistrzem świata".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz