Wychodząc z pokoju zabrałam ze
sobą ciasteczka z owocowym nadzieniem. To jest najlepsza przekąska na upalne
dni. Dziś jest właśnie jeden z takich. Temperatura ma przekroczyć trzydzieści
stopni Celsjusza. W związku z sytuacją profilaktycznie nie rozstaję się z
butelką wody i owocową przekąską. Ciasteczko Agrestowe marki Dr Gerard będzie w
sam raz na nagłe ssanie w żołądku. Oczywiście sprawdziłyby się i inne smakołyki
takie jak Pychotki nadziane wiśniową galaretką tudzież Biszkopty Morelowe z
ciemną lub białą polewą. Podczas spaceru okazało się, że moje zdanie na temat najlepszych
przekąsek na upał podzielają moi znajomi. Każdy z nich miał jakąś słodycz z
owocowym nadzieniem. Częstowaliśmy się wzajemnie tym co mieliśmy przy sobie.
Mogłam dzięki temu spróbować różnych owocowych smaków Dr Gerarda. Przechadzka
alejkami parku miejskiego była całkiem przyjemna. Kryliśmy się cały czas w
cieniu drzew lub chłodziliśmy się bryzą parkowej fontanny. Po godzinie
beztroskiego spacerowania wśród przyrody dotarliśmy do centrum miasta. Przed największym
skwarem schroniliśmy się w galerii handlowej. Klimatyzacja pozwoliła nam
odetchnąć nieco przed powrotem do ośrodka, w którym zatrzymaliśmy się na kilka
dni. Ktoś z grupy przyjaciół zauważył lodziarnię. Każdy skusił się na gałkę lodów
lub dwie. Usiedliśmy grupką przy okrągłym stoliku. Rozmawiając upłynęła nam
niewiadomo kiedy kolejna godzina. Trzeba było nam czym prędzej wracać by zdążyć
na autobus jadący na przedmieścia, gdzie znajdował się nasz hotel. Parne
powietrze uderzyło nas po wyjściu z klimatyzowanego gmachu. Przez chwilę trudno
było się przystosować do temperatury panującej na zewnątrz. Pocieszał mnie
fakt, że powoli zbliża się wieczór i z godziny na godzinę powinno być coraz
chłodniej. Tymczasem trzeba było wziąć się w garść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz