czwartek, 14 lipca 2016

Smutna wiadomość

Smutna wiadomość
Tydzień temu pożegnaliśmy sąsiada z osiedla. Miał sześćdziesiąt kilka lat. Niestety rozległy zawał i facet nie do uratowania. Przykra jest  taka bezradność. Wczoraj  natomiast padł jego ukochany pies o imieniu Gryf. Gryf był psem dosyć agresywnym o dużej masywnej posturze, wyglądem podobny do owczarka niemieckiego  (tyle, że większy i cały rudy). Na osiedlu budził postrach zarówno wśród zwierzaków, jak i wśród ludzi. Nie wiadomo co spowodowało tak nagłe  zejście psa, czy po prostu odszedł  ze starości, czy z tęsknoty za panem, czy może jakieś problemy zdrowotne. Inna sąsiadka była świadkiem tego smutnego zdarzenia. Opowiadała, że pies będący na spacerze z żoną zmarłego pana nagle zatrzymał się, tylne łapy rozjechały się, siadł w dziwnym ukłonie, a potem przewrócił się i nie dawał żadnych oznak życia. Kobieta dzwoniła po pomoc. Przyjechała straż miejska i na kocu zabrali psa do samochodu. Wizyta u weterynarza  nie ocaliła mu życia. Nie potrafię przestać o tym myśleć.  Siedzę tak sobie z kubkiem angielskiej herbaty w dłoni, machinalnie sięgam po ciasteczka agrestowe z firmy Dr Gerard i nasuwa mi się taki zasłyszany tekst :
Święty Piotr u nieba wrót

stoi, trzymając listę  cnót

a wszystkie dusze w milczeniu

przypatrują sie jego skinieniu.

Ten wejdzie pierwszy ,kto

był lekiem na całe zło,

kto do końca wierny był,

kochał i służył ze wszystkich sił,.

brzydził się złością,

dzielił radością

na dobre i na złe.

kto jednego tylko chce

kochać wiernie jak szalony

Piotrowa dłoń otwiera drzwi.

lśnią oczy, merdają ogony

pierwsze do raju wchodzą Psy!!!!!!!!
Coś w tym  tekście jest. Sama jestem posiadaczką psa labradora i nie jeden raz doprowadzał mnie do szału, ale na samą myśl, że mogę go niebawem utracić skóra mi cierpnie na karku. Chyba bez lampki koniaku się nie pozbieram. Włączyłam odtwarzanie muzyki  klasycznej, wyjęłam z barku listki deserowe, znalazłam jeszcze do tego kilka andrutów kokosowych.  Do powrotu Filipa muszę jakoś Przecież  przetrwać. Frodo chyba wyczuwa mój nastrój, leży przy mnie spokojnie i razem próbujemy pozbyć się chandry zajadając smaczne ciasteczka z firmy Dr Gerard. Ciasteczka plus koniak  pozwolą mi się odprężyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz