Rozgrywki sportowe
o „Lukrowy Puchar – 2016” – dobiegają końca! W finale rozgrywek pucharowych,
zmierzą się drużyny – firmowe teamy „Dr. Gerard I”, oraz „Dr. Gerard II”! Obie
drużyny w swoich grupach nie miały sobie równych – i powygrywały wszystkie swoje
mecze! Co najciekawsze, jeden jak i drugi zespół, nie znalazł w całych
rozgrywkach ani jednego godnego siebie przeciwnika, gromiąc rywali w każdym
meczu – do zera!!! Turniej rozgrywany był dwusystemowo – najpierw każdy z
każdym w czterech grupach. Później zwycięscy spotykali się w ¼ finału z
zespołami drugich miejsc z rozgrywek grupowych, gdzie pary wyłoniono z
losowania – a później już zwycięzcy, według tabelki: A-C; B-D. Szczęśliwie tak
się złożyło, że nasze zespoły występowały w grupach A i D. Nie było więc
żadnych możliwości w tym, aby mogły spotkać się wcześniej jak w finale, gdyż
obie drużyny w sposób bezapelacyjny wygrały swoje grupy. Tak też w ten oto
sposób, do meczu finałowego – o tytuł Mistrzowski – mogły sprawiedliwie
przystąpić wyłącznie najlepsze zespoły! Po wygraniu półfinałów, obie drużyny
bardzo starannie i pieczołowicie rozpoczęły przygotowania do ostatecznej walki
o tytuł! „Zęby ostrzyli” sobie wszyscy – i nikt nie miał zamiaru stosować „taryfy
ulgowej” dla przeciwnika. Wręcz przeciwnie – zawodnicy obu drużyn, nastawiali
się jeszcze bardziej przeciw sobie! „Jedne barwy – jeden klub, ale dwie
drużyny! Każdy chce zostać historycznym mistrzem!” – Powiedział mi jeden z
trenerów. Kibice tylko nie mieli większych problemów z tym, komu będą
kibicowali… Trybuny zostały zapełnione w nadkomplecie, już na kilka godzin
przed pierwszym gwizdkiem! Cały obiekt sportowy tętnił życiem. Fani walili z
całej siły w bębny, dopingując zawodników obu zespołów okrzykami: „w! w! www!
Dr. Gerard! Eu!”, Albo też: „Na pierwszą połowę - Ciasteczko agrestowe” i też: „Na
drugą połowę - Choco cool śmietankowe”. Było miło i sympatycznie. Odczuwało się
ducha sportowego, wielkiego święta!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz