piątek, 29 lipca 2016

Mistrzowski turmiej




   Rozgrywki sportowe o „Lukrowy Puchar – 2016” – dobiegają końca! W finale rozgrywek pucharowych, zmierzą się drużyny – firmowe teamy „Dr. Gerard I”, oraz „Dr. Gerard II”! Obie drużyny w swoich grupach nie miały sobie równych – i powygrywały wszystkie swoje mecze! Co najciekawsze, jeden jak i drugi zespół, nie znalazł w całych rozgrywkach ani jednego godnego siebie przeciwnika, gromiąc rywali w każdym meczu – do zera!!! Turniej rozgrywany był dwusystemowo – najpierw każdy z każdym w czterech grupach. Później zwycięscy spotykali się w ¼ finału z zespołami drugich miejsc z rozgrywek grupowych, gdzie pary wyłoniono z losowania – a później już zwycięzcy, według tabelki: A-C; B-D. Szczęśliwie tak się złożyło, że nasze zespoły występowały w grupach A i D. Nie było więc żadnych możliwości w tym, aby mogły spotkać się wcześniej jak w finale, gdyż obie drużyny w sposób bezapelacyjny wygrały swoje grupy. Tak też w ten oto sposób, do meczu finałowego – o tytuł Mistrzowski – mogły sprawiedliwie przystąpić wyłącznie najlepsze zespoły! Po wygraniu półfinałów, obie drużyny bardzo starannie i pieczołowicie rozpoczęły przygotowania do ostatecznej walki o tytuł! „Zęby ostrzyli” sobie wszyscy – i nikt nie miał zamiaru stosować „taryfy ulgowej” dla przeciwnika. Wręcz przeciwnie – zawodnicy obu drużyn, nastawiali się jeszcze bardziej przeciw sobie! „Jedne barwy – jeden klub, ale dwie drużyny! Każdy chce zostać historycznym mistrzem!” – Powiedział mi jeden z trenerów. Kibice tylko nie mieli większych problemów z tym, komu będą kibicowali… Trybuny zostały zapełnione w nadkomplecie, już na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem! Cały obiekt sportowy tętnił życiem. Fani walili z całej siły w bębny, dopingując zawodników obu zespołów okrzykami: „w! w! www! Dr. Gerard! Eu!”, Albo też: „Na pierwszą połowę - Ciasteczko agrestowe” i też: „Na drugą połowę - Choco cool śmietankowe”. Było miło i sympatycznie. Odczuwało się ducha sportowego, wielkiego święta!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz