środa, 13 lipca 2016

Moje ulubione kruche ciasteczka

 Witam. Nie ma nic piękniejszego jak w upalne dni pluskać się w morzu. Chociaż w tej chwili woda nie jest jeszcze za ciekawa. Najgorsze jest pierwsze zanurzenie, potem da się już wytrzymać. Oczywiście dla dzieci nie ma żadnej różnicy w temperaturze wody. Siedzą, cieszą się i chlapią, aż posinieją. Potem przybiegają na koc, owijają się w ciepłe ręczniki i proszą o jedzonko. Na takie wyprawy zawsze mam przygotowane zdrowe kanapeczki, warzywa, owoce oraz konieczne muszą być kruche ciasteczka. Moja cała rodzina uwielbia ciastka z firmy ,,Dr Gerard”. Na ostatnią taką wyprawę zakupiłam  Kruche Baletki i Maślany Listek , moje ulubione kruche ciasteczka. Kiedy moje dzieciaczki już  miały dość słonej wody, przybiegły po coś słodkiego. Leżały na kocu i zajadały się z apetytem słodkimi przekąskami. Miny miały bardzo zadowolone. Kiedy już pochrupały ciasteczka, zaczęli się bawić na piachu. Rozpoczęliśmy konkurs na babki z piachu. Najlepszą zabawą było to, jak ja z mężem robiłam babki, a dzieciaczki je od razu rozwalały. Po zabawie w piachu znów wyruszyły do wody, a ja wraz z nimi. Oj woda szczypała mnie po stopach, dzieci się śmiały i chciały mnie ochlapać. Mało nie krzyknęłam z wrażenia w trakcie kontaktu z zimną wodą. Jak się domyślacie, dzieci miały duży ubaw. I nie tylko moje dzieci , ale też mój mąż. Nie byłam jemu dłużna . Nabrałam w wiaderko wodę i dyskretnie oblałam nią męża. Oj, trzeba było zobaczyć jego minę. Teraz to ja się śmiałam do łez. I tak się zaczęła wodna bitwa. Cały dzień na plaży z ciasteczkami ,,Dr Gerard” był bardzo udany, a kolejne przed nami. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz