W zeszłym roku zmuszeni byliśmy do rozbiórki starego,
drewnianego garażu, gdyż deski oraz
słupki próchniały i gniły. Zagrożenie zawaleniem murowane było tym bardziej, że
dach wykonany z eternitu był bardzo ciężki. Na miejscu po garażu zrobiliśmy
wylewkę pod nowy i dopiero niedawno kupiliśmy garaż blaszany. Z drugiego końca
polski przyjechał duży samochód z kilkoma garażami z gotowych elementów na
przyczepie i tylko dwóch panów do złożenia go w całość.
W mojej miejscowości mieli dwa garaże do złożenia. Sąsiad był
pierwszy w kolejce, gdyż gabarytowo miał większy.
W trakcie składania naszego garażu zaproponowałem im kawę, na
co przystali z aprobatą, gdyż zbliżała się pora na krótką przerwę po złożeniu
dwóch garaży.
Na zakończenie, do garażu przyniosłem dwie filiżanki z kawą i
solidny talerz z ANDRUTAMI Dr Gerarda tj. ANDRUTY KOKOSOWE i ANDRUTY
CZEKOLADOWE.
Po spróbowaniu jednego ANDRUTA zadowolenie ze smaku ANDRUTÓW
wyraźnie dało się zauważyć. Ta świeżość, ten smak mówiły same za siebie.
Chłopaki z przyjemnością wykorzystali czas na przerwę i posiłek na takie
przyjemności jak ANDRUTY Dr Gerarda i odrobinę kawy.
Podziękowali za tak pyszne słodkości, pozbierali sprzęt,
zabezpieczyli przyczepę i ruszyli dalej w drogę, stawiać kolejny garaż.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz