wtorek, 26 lipca 2016

„Andruty - sama słodycz przy składaniu garażu”


W zeszłym roku zmuszeni byliśmy do rozbiórki starego, drewnianego garażu, gdyż deski       oraz słupki próchniały i gniły. Zagrożenie zawaleniem murowane było tym bardziej, że dach wykonany z eternitu był bardzo ciężki. Na miejscu po garażu zrobiliśmy wylewkę pod nowy i dopiero niedawno kupiliśmy garaż blaszany. Z drugiego końca polski przyjechał duży samochód z kilkoma garażami z gotowych elementów na przyczepie i tylko dwóch panów do złożenia go w całość.

W mojej miejscowości mieli dwa garaże do złożenia. Sąsiad był pierwszy w kolejce, gdyż gabarytowo miał większy.

W trakcie składania naszego garażu zaproponowałem im kawę, na co przystali z aprobatą, gdyż zbliżała się pora na krótką przerwę po złożeniu dwóch garaży.

Na zakończenie, do garażu przyniosłem dwie filiżanki z kawą i solidny talerz z ANDRUTAMI Dr Gerarda tj. ANDRUTY KOKOSOWE i ANDRUTY CZEKOLADOWE.

Po spróbowaniu jednego ANDRUTA zadowolenie ze smaku ANDRUTÓW wyraźnie dało się zauważyć. Ta świeżość, ten smak mówiły same za siebie. Chłopaki z przyjemnością wykorzystali czas na przerwę i posiłek na takie przyjemności jak ANDRUTY Dr Gerarda i odrobinę kawy.

Podziękowali za tak pyszne słodkości, pozbierali sprzęt, zabezpieczyli przyczepę i ruszyli dalej w drogę, stawiać kolejny garaż.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz