Witam.
Nie wiem jak u Was, ale u mnie słońce daje czadu. Jak tylko mam wolną chwilę,
wraz z rodziną szukamy miejsca gdzie będziemy mogli się schłodzić. I zawsze
wybieramy miejsca nad wodą. Las nie daje tyle chłodu, zresztą te wstrętne
komary. Nic na nie, nie działa. Ostatnio odkryliśmy, niedaleko naszego miasta
niewielkie jeziorko. Super miejsce. Ja jestem od zabezpieczenia jedzenia i
łakoci na takie biwaki i pikniki. Reszta rodziny pilnuje by był zapakowany
sprzęt. Moje jedzenie ma być zdrowe i zimne. Mam zawsze z tym trochę pracy, ale
cóż się nie robi dla rodziny. Ostatnio przygotowałam chłodnik i wlałam go do
termosów. Sprawdziło się, był pyszny i zimny. Na deser przygotowałam kruche
ciasteczka naszej ulubionej firmy ,,Dr Gerard”. Akurat na ostatni wypad kupiłam
najsmaczniejsze na świecie Andruty
Kokosowe oraz Andruty czekoladowe. Nie ma nic smaczniejszego i słodszego na taką okazję. Zauważyłam, że muszę ciągle
zwiększać dawki tych pysznych ciastek. Znikają w mgnieniu oka. Im więcej kupuję
, tym więcej potrzebuję. Rodzinka jednogłośnie stwierdza, że spalają kalorie w
wodzie. Fakt, jak wejdą to szaleją w niej godzinami. Ja sama też uwielbiam
pływać. Przyjemnie jest siedzieć w takiej wodzie, kiedy słońce nieźle przypieka.
Osobiście nie lubię się opalać , więc
takie moczenie się w jeziorze jest dla
mnie świetnym relaksem. Nad to odkryte przez nas ostatnio jezioro, zabraliśmy
znajomych. Oni też byli nim zachwyceni. Mało ludzi, cisza i piękna plaża. Jutro
znów jedziemy nad wodę, a ja teraz biegnę do sklepu po ciasteczka ,,Dr
Gerarda”. Mam zamówienie na Andruty czekoladowe i dokupię jeszcze Choco cool
śmietankowe które są rewelacyjne w smaku.. Sama też je lubię. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz