czwartek, 21 lipca 2016

Na spokój - i koncentrację




   „Sobota – jak sobota… Że niby dzień wolny od pracy… Że luz, odpoczynek… Powiem o tym tak – nic bardziej błędnego! Jeśli masz jakąś wolną sobotę i masz ją spędzić w domu, po to aby wykonać sobie jakieś zadania zaplanowane w ciągu całego tygodnia, to najlepiej będzie, jeśli będziesz wtedy w domu – tylko i wyłącznie - sam! W żadnym przypadku, nie możesz pozwolić sobie wtedy na to, aby rodzina – lub ktokolwiek inny - w tym ci przeszkadzała – zwłaszcza żona! Jeśli planujesz sobie, że w sobotę – lub jakiś inny wolny dzień – będziesz w domu, majstrował coś przy samochodzie – lub czymkolwiek innym – masz wykonać jakąś ważną pracę, to pamiętaj o tym, że musisz na tej czynności się skoncentrować i mieć – tak zwany – święty spokój!””

   Tak kiedyś poradził mi starszy – dobry kolega… I to zakodowało mi się głęboko w głowie! Początkowo miałem kłopot, jak sobie poradzić z tym aby cała pozostała część rodzinki chętnie podziała się gdzieś beze mnie, ale wystarczyło nieco obserwacji, kilka miłych rozmów z teściową – i sprawę się załatwiało pozytywnie. Tak, tak… Ja załatwiam takie sprawy – z teściową… i… Firmą Dr. Gerard! Z mamusią żony jestem w dobrej komitywie, więc z żoną – sprawa załatwiona! A o dzieciaki zadbał dokładnie Dr. Gerard swoimi wyrobami. Moje dzieci uwielbiają je wszystkie, ale najbardziej smakują im „Pychotki”! Jeśli babcia – czyli teściowa – zadzwoni i powie im aby przyjechali na „Pychotki”, to nie ma siły na to, żeby mamusia – czyli żona – znalazła sposób na to by się „wymigać” od wyjazdu. A kiedy już pojadą, to ja mogę sobie zjeść – dla lepszej koncentracji – „Biszkopty morelowe z polewą”, bo te właśnie lubię – i zabrać się do pracy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz