Ola leży na trawie podziwiając
piękny krajobraz pojezierza. Przed nią rozciąga się fosforyzujące lustro wody
otulone zielonym lasem. Gdzieś po środku nieruchomej tafli majaczą dwa białe
żagle – jak iskra nadziei w bezkresie nicości. W poetyckim nastroju nastolatka
wygrzewa się w ulotnych promieniach słońca, które przemyka ukradkiem między
obłokami. Mała Zuza z Martą szaleją w wodzie. Gdzieś w pobliżu spokojnie
pluskają się ciocia i wujek. Tata Zuzy wskoczył do wody przyłączając się do
ochlapujących się wzajemnie dziewczynek. Podał swojej córeczce kółko do
pływania. Dziecko będzie dodatkowo zabezpieczone podczas zabawy w wodzie. Zuza
przez chwilę próbowała pływać ale zobaczywszy Olę na brzegu pobiegła do niej.
Dziewczynka zgłodniała przebywając w wodzie. Ola poczęstowała siostrę cioteczną
Andrutami Kokosowymi marki Dr Gerard. Zuza przysiadła się do niej trzymając w
ręku chrupiący wafelek. Dziecięcym, wdzięcznym głosikiem zaczęła snuć opowieść
jakie słodycze lubi najbardziej. Wśród ulubionych znalazł się chyba cały
asortyment Dr Gerarda nie wyłączając deserów ze strony internetowej:
Deseroteki. Jednak obie jednogłośnie stwierdziły, że andruty są przekąską w sam
raz na plażowanie. To miano andruty zawdzięczają kilku właściwościom. Po pierwsze są łatwe do
przewożenia. Odpowiednio zapakowane nie kruszą się. Po drugie nie topią się
pozostawione na słońcu. Stanowią lekką przekąskę odpowiednią na upalne dni a do
tego są takie smaczne i chrupiące. Gdy dziewczyny tak rozprawiały o łakociach
niepostrzeżenie dołączyła do nich pozostała część ekipy. Tato Zuzy słysząc
końcówkę rozmowy poprosił o poczęstunek tak kunsztownie zareklamowanymi
plażowymi przekąskami. Już po chwili piątka turystów zajadała się Kokosowymi
Andrutami wyliczając wciąż to nowe zalety pysznych wafelków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz