środa, 6 lipca 2016

Małe przekupstwo



Andruty to sama słodycz. Czteroletnia Eliza chrupie z niemałym apetytem wafelki Dr Gerarda: Andruty Kokosowe oraz Andruty Czekoladowe. Dziewczynka od kilku dni, odkąd przyjechała na wakacje z zagranicy razem z mamą, zajada się nimi na okrągło. Ledwie udało się mamie przechwycić kilka sztuk dla reszty rodzinki, spragnionej zasmakowania słodyczy przepysznych delikatnie chrupiących andrutów, pudełko było już puste. Ponieważ zabrakło smakołyków mama z ciocią wyszły do sklepu po zapas tak bardzo pożądanych wyrobów cukierniczych Dr Gerarda. Przed chwileczką spadł ulewny deszcz, zostawiając chodniki całe w kałużach. Mała Eliza także chciała iść z nimi na spacer, ale dziecko nie ma gumowców i jest obawa, że mogłaby się przeziębić. Mama i ciocia obiecały Elizie szybko wrócić. Tymczasem dziewczynka została pod opieką babci. Mała nie znosi zostawać bez mamy, bo czuje się jeszcze obco wśród najbliższej lecz dawno nie widzianej rodziny. Wówczas mama próbuje przekupić córeczkę łakociami. I tu również andruty są niezawodne. Widząc wafelki Eliza chociaż niechętnie ale ostatecznie godzi się zostać z babcią lub z dziadkiem. Mamusia uwielbia wychodzić do miasta ze swoją szwagierką. Są mniej więcej w tym samym wieku i mają mnóstwo wspólnych tematów. Wówczas mama może także wykorzystać urlop na beztroskie zakupy. Wracając jednak nigdy nie zapomina o swojej małej córeczce. Zawsze kupuje jej coś ze słodyczy ulubionej marki Dr Gerard. Za granicą nie ma aż takiego dostępu do naszych tradycyjnych, krajowych produktów. Trzeba zatem korzystać póki jest okazja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz