Festyn
Z okazji rozpoczętych wakacji w wielu miastach standardowo organizowane są przeróżne festyny. Towarzyszy im świetna zabawa, także konkursy i różnorodne kiermasze. Dla dzieciaków jest cała masa atrakcji. Zamki dmuchane dla milusińskich, wata cukrowa, kolorowe balony wypełnione helem i drobne nagrody za uczestnictwo w zabawach sportowych i zręcznościowych. Na jednym ze straganów kiermaszowych było mnóstwo słodkich przysmaków. Serwowano tam desery lodowe z owocami z dodatkiem pokruszonych kruchych ciasteczek agrestowych. Sama chętnie skosztowałam tego wyśmienitego deseru. Szybko się okazało, że użyte do niego ciasteczka są, a jakże by inaczej, z firmy Dr Gerard. Produkty z firmy Dr Gerard można było nabyć jako osobne oryginalnie zapakowane rarytasy, lecz również były używane do wzbogacenia wymyślnych i przepysznych kompozycji deserów. Przykładem użycia mogą tu być biszkopty morelowe z białą polewą zdobiące puchar z bitą śmietaną. Dużą popularnością cieszyły się ciasteczka Choco cool śmietankowe. Największą jednak furorę robiło stoisko z mini czekoladową fontanną. Tam tłum rozentuzjazmowanych dzieciaków oblegał całą wolną przestrzeń. Atrakcja tego miejsca polegała na tym, że pani obsługująca to stoisko, na życzenie kupującego, maczała świeże owoce w płynnej czekoladzie. Potem wkładała je do styropianowego kubka i ozdabiała rurką waflową także umoczoną w tej samej czekoladzie. Dzieciaki piszczały z radości. Stanęłam w ogromnej kolejce i niecierpliwie czekałam na swoją kolej. Obsługiwały nas dwie panie ubrane w białe fikuśne fartuszki. Ot taki dodatkowy atut skierowany do męskiej części klienteli. Stojąc tak obserwowałam jak one to robią. Zauważyłam, że rurki waflowe są z firmy Dr Gerard, o różnym smaku - do wyboru. Zagadnęłam kobietkę skąd taki ciekawy pomysł z tą fontanną? Pani odpowiedziała, że to na stronie deseroteki Dr Gerarda znalazła wiele fantastycznych pomysłów na słodkie letnie wspaniałości. Koniecznie, po powrocie do domu, muszę dokładnie zapoznać się z proponowanymi nowościami na deserotece Dr Gerarda. Ogarnięta słodyczą mocno polecam :) Rozpływa się w ustach, na dłoniach też - więc - palce lizać :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz