poniedziałek, 5 września 2016

Odwiedziny cz.2

Po odświeżeniu się i głębokich przemyśleniach przed lustrem podczas golenia pan Witold udał się do kuchni w celu przyrządzenia śniadania. Tego dnia jego wybór padł na jajecznicę. W parę minut przyrządził ją sobie i po paru minutach już ją jadł. Po zakończeniu śniadania jako jego dopełnienie sięgnął po rogalik pudrowany oczywiście od tak lubianego przez niego producenta łakoci Dr Gerarda. Podczas konsumpcji tych rogalików wpadła mu myśl do głowy aby o przyjeździe siostry poinformować swojego kierownika i poprosić o kilka dni urlopu. Wiedział on, że z tym może być ciężko ponieważ teraz jest sezon urlopowy, a on praktycznie prosi o niego w ostatniej chwili, ale wiedział, że jego kierownik należał do osób wyrozumiałych. Z takim postanowieniem ubrał się i wyszedł z domu na parking gdzie stał jego samochód. Włączył się do ruchu i po paru minutach jazdy był w pracy. Przybył do niej jak zwykle na parę minut wcześniej, wiedział, że kierownik jest już u siebie. Zastukał więc do jego pokoju, a na słowo proszę wszedł do niego. W kilku zdaniach wyłuskał kierownikowi powód swojej wizyty u niego. Podczas rozmowy jego zwierzchnik wyraził zgodę na dwa dni urlopu, to powinno mi wystarczyć pomyślał pan Witold i w wyśmienitym humorze udał się na swoje stanowisko pracy. Ten dzień mijał mu dość szybko, często łapał się na tym, że rozmyśla jak tu przyjąć siostrę z rodziną i ile dni oni u niego pobędą. Siostra zapewne jeszcze będzie chciała odwiedzić rodziców i następnego z braci, a i przecież szwagier będzie chciał odwiedzić swoją rodzinę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz