Cześć.
Mamy piątek, początek weekendu. Zapowiada się, że będzie to pracowite kilka
dni, gdyż w niedzielę wyprawiamy rocznicę ślubu. Dzisiaj zakupy, jutro
sprzątanie i gotowanie oraz krojenie i smażenie. Dla najmłodszych już kupiłem
ciastka „dr Gerard”. Ostatnio pisałem o serniku z rosą od teściowej. Niestety nie
zdążyłem ani na kolację ani na ten placek. Przykro mi. Moja ukochana małżonka
postanowiła wczoraj sprawić mi niespodziankę. Gdy byłem z dziećmi na placu
zabaw i na Orliku, ona upiekła Sernik nowojorski z przepisu „dr Gerard”. Planowała
tą niespodziankę od rana, będąc w pracy wyszukała w Deserotece przepis na „Sernik
nowojorski na spodzie z ciasteczek wit’AM i solonym karmelem”. Wydał się jej
ciekawy i postanowiła go przygotować. Fajnym rozwiązaniem są pełnoziarniste
ciastka zbożowe wit’AM, jako spód placka, nie biszkopt, nie kruche tylko te
zdrowe musli. Przyznam, zrobiła mi ogromną niespodziankę i sprawiła ogromną
radość. Wracając do strony producenta ciastek, dodała, że spędziła przeglądając
stronę internetową ponad godzinę. Najbardziej spodobała jej się seria ciastek
dla dzieci Scooby doo. Opowiadała, że są trzy gatunki tych ciastek: „Scooby –
doo ciastka czekoladowe”, „Scooby – doo ciastko łapki” i „Maślane herbatniki Scooby
– doo”. Co Wy na to? Wracając do sernika nowojorskiego, wracając do domu już na
klatce schodowej czuliśmy zapach placka. Przypuszczaliśmy, że to sąsiadka coś
piecze. Gdy weszliśmy do domu ogarnął nas cudowny aromat, pieczonego ciasta. Jeszcze
nigdy tak szybko dzieci się nie rozbierały i myły ręce. Było pyszne. Żona
obawiała się robienia słonego karmelu. Zazwyczaj robiła lukier z cukru pudru
czy polewy z czekolady a tu przesmażać cukier, dodawać śmietanę i na koniec sól
morską. Dała radę! Była z siebie dumna. Mój Tomek zacytował słowa reklamy „Brawo
Ty” a Mama odpowiedziała „Brawo Ja”. :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz