W nocy spadł deszcz. Mglista i
senna pogoda. Mimo to Marta i Ola wczesnym rankiem wybrały się z dziadkiem na
grzyby. One uwielbiają te jesienne, wspólne wypady do lasu. Stały się już ich tradycją.
Dzięki temu całą jesień w domu unosi się aromat suszonych grzybów a w Wigilię
babcia przygotowuje pyszne potrawy z grzybów najlepszego gatunku. Dziewczyny
ubrane w nieprzemakalne kurtki i gumowce dziarsko przedzierają się między
drzewami. Mokre liście smagają je po twarzach. Nastolatki rozchylają przed sobą
gałęzie zimne i nieprzyjemnie w dotyku. Nie zraża to ich. Jak poszukiwacze
skarbów skoncentrowane są na swoich znaleziskach i to je rozgrzewa. Każda w
koszyczku ma jakieś okazy. Dziadek zagorzały grzybiarz już nie nadąża ze
wnuczkami. Zdrowie już nie to i wzrok za słaby. Przycupnął zmęczony i skrywając
prawdziwy powód postoju zawołał Martę i Olę na gorącą herbatę z termosu. Dziewczyny
przyszły ochoczo. Dobrze wiedziały, że do herbaty babcia dorzuciła ich ulubione
Rogaliki Pudrowane marki Dr Gerard. Nieważne czy są głodne czy nie, one zawsze
mają na nie chęć. Czasami, gdy jest więcej czasu sięgają do przepisów na
Deserotece Dr Gerarda i przygotowują Rogaliki Pudrowane z Bakaliami. Pyszności!
Palce lizać! Dziadek również posilił się co nieco rogalikami. Poczuł się jakby
silniejszy. Ucieszyło go to. Nie chciał martwić wnuczek. One tak się cieszą z
tego spaceru po lesie. Zapewne wiedząc o jego problemach, zdecydowałyby się na
powrót do domu. Dziewczyny jednak same zauważyły, że dziadek zazwyczaj pogodny,
stał się jakiś nieswój. Z troski o seniora same zaproponowały powrót.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz