Witam.
Dziś od rana biegałam po sklepach. Robiłam zakupy, ponieważ będę miała
niespodziewanych gości. Czyli ja nic o tym nie wiem , że oni mnie odwiedzą. Mam
udawać zaskoczoną. No cóż jak trzeba to trzeba. A ja przypadkiem zrobiłam
zakupy. Nakupiłam słodyczy, bo na początku nie miałam ochoty piec ciasta. Po
powrocie do domu, kiedy tak rozpakowywałam smakołyki naszej ulubionej firmy
czyli ,,Dr Gerard”, postanowiłam jednak coś upiec. Coś szybkiego i dobrego. Ze
stołu sprzątnęłam kilka paczek kruchych ciasteczek. Dzisiaj wybrałam Markizy
mafijne Lemon oraz Rogalik pudrowy z bakaliami. Usiadłam do komputera i
przejrzałam deserotekę . Wpadłam na pomysł by upiec ciasto wrześniowe. A
potrzebuję do niego: 2,5 szklanki mąki,3/4 szklanki cukru,3 jajka,2 i 1/2
łyżeczki proszku do pieczenia,1 szklanka kefiru,0,5 szklanki oleju, skórka
starta z dużej cytryny,2 łyżki soku z cytryny,25 sztuk śliwek węgierek. A na
kruszonkę potrzebuję: 5 dag masła,7 dag
mąki,4 łyżeczki cukru. Składniki na kruszonkę zagniatam i wkładam do
lodówki na czas robienia ciasta. Śliwki kroję na połówki i wyjmuję pestki. Wszystkie
składniki na ciasto umieszczam w jednej misce i energicznie mieszam. Ciasto
powinno mieć gładką konsystencję. Formę smaruję tłuszczem i wykładam papierem
do pieczenia. Wylewam gotowe ciasto i układam śliwki. Na końcu posypuję ciasto kruszonką.
Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę przez około godzinę. I
tak byłam przygotowana na przyjście niespodziewanych gości. Udawałam, że jestem
zdziwiona i świetnie się razem
bawiliśmy. Okazało się, że otrzymaliśmy zaproszenie na ślub. To faktycznie mnie
zaskoczyło. Wieczór był bardzo udany. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz