Witam.
Nic tak na nogi nie stawia, jak poranna pachnąca kawa w towarzystwie
rozwrzeszczanych dzieci. Wstałam od stołu i każdemu z osobna włożyłam do ust
Herbatnik z cukrem firmy ,,Dr Gerard”. Usłyszałam tylko zadowolony pomruk i
nastąpiła cisza. Mogłam w spokoju dokończyć kawkę. Dzieci zgarnęły ze stołu
wszystkie ciastka, w tym Rogalik pudrowy z bakaliami i pobiegły do szkoły. Ja
natomiast zabrałam się za ciasto. Dostałam trochę świeżych malin i postanowiłam
wykorzystać je, do mojego malinowego ciasta. Oprócz malin potrzebuję jeszcze:
na spód mojej blaszki o średnicy 23x23cm:1/2 kostki masła, 1 i 1/2 szklanki
mąki, 1/3 szklanki cukru, 1 jajko,1 żółtko, 1/2 proszku do pieczenia. Z
podanych składników zagniatam ciasto i wykładam nim blaszkę. Spód piekę przez 15 min w 180 stopniach.
Oto składniki na masę jogurtowo-malinową: 1 szklanka malin, 2 duże jogurty
naturalne, 3 łyżki cukru, 5 płaskich łyżeczek żelatyny. Jogurt z cukrem i
malinami podgrzewam, ale nie gotuję. Zdejmuję z ognia i miksuję. Dodaję do powstałej
masy żelatynę i mieszam do całkowitego rozpuszczania. Jeszcze potrzebować będę:
galaretkę malinową, szklankę malin. Teraz całość musimy połączyć. Na ostygnięty
spód wylewam połowę tężejącej masy jogurtowo-malinowej. Wstawiam do lodówki.
Pozostałą masę zostawiam w temperaturze pokojowej. Wylewam warstwę galaretki,
ale tylko połowę. Czekam aż stężeje w lodówce. Wylewam kolejną warstwę
jogurtowo-malinową. Układam maliny, wylewam pozostałą galaretkę. I z takim smakołykiem czekałam na moich
głodomorów. Ze smakiem po obiedzie,
zajadały się deserem. A wieczorem, przespacerowałam się do sklepu po kruche
ciastka ,,Dr Gerard”, tak na wszelki wypadek, gdyby znów rano był harmider.
Kruche ciasteczka łagodzą obyczaje hi hi. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz