Siedzę
sobie przy kawie, chrupię „Trick Kakaowy” i oglądam telewizję. Cieszę się
chwilą spokoju. Dzisiaj po południu mam sporo latania, treningi i próba. Na mszę
za Dziadka już nie dam rady pójść. Mam nadzieję, że na kolację u Teściowej
zdążę. Podobno przygotowuje placek budyniowy. Dzwoniła do mnie jak ma wejść do Deseroteki
na stronie „dr Gerard”. Ciekawy jestem czy znajdzie tam taki przysmak? Przed treningiem
odbieram Tomka prosto ze szkoły, po dwóch lekcjach WF. Pewnie będzie głodny? Wezmę
ciastka wit’AM, czyli pełnoziarniste ciastka zbożowe. Ponownie odebrałem
telefon od Mamusi, oznajmiła, że zrobi Sernik z rosą, czyli łzy Wałęsy.
Składniki:
Ciasto
- 3 szklanki mąki
- ¾ szklanki cukru
- 3 żółtka
- Kostka Palmy
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Masa serowa
- 1 kg sera (mielonego)
- ½ szklanki oleju
- 2 szklanki mleka
- ¾ szklanki cukru
- 1 cukier waniliowy
- 2 budynie białe.
- 4 żółtka
- 2 jaja
Przygotowanie:
Oddzielić
białka od żółtek. Wszystkie składniki na ciasto wyrobić, wylepić dno blachy. Składniki
na masę serową miksować 4 do 5 minut. Pod koniec miksowania wsypać budynie. Dalej
miksować. Masę serową wyłożyć na wylepioną ciastem blachę i piec ok 50 minut w
temp. 200 stopni. Z białek ubić pianę i dodać szklankę cukru. Następnie wylać
ją na gorący ser i piec jeszcze ok. 20
minut. Po wyłączeniu piekarnika, placek pozostawić na ok. 10 minut. Po pewnym
czasie w trakcie stygnięcia ciasta ukażą się łzy.
Dodam
od siebie, że warto się śpieszyć do Teściowej. Jest to jedno z moich ulubionych
ciast. Jest to placek budyniowy i jednocześnie sernik. Co może być smaczniejsze?
Pozdrawiam L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz