Ryby
Jak wynika z rozmów z sąsiadami większość wyjeżdża na
grzyby, my natomiast umówiliśmy się, że w najbliższy weekend wyjeżdżamy na ryby?
Sprzęt wen karski rzeczy niezbędne spakowałem wcześniej, teraz coś do jedzenia konserwy
napoje a przede wszystkim rogaliki pudrowane herbatniki z cukrem od firmy Dr
Gerard. Pogoda była dość ładna trochę parno tak jakby zanosiło się na burzę,
jezioro położone było nad lasem spokojna okolica. Niedaleko widać było dwa
rozłożone namioty, Tadek polecił, że na dobry początek kawa i rogalik pudrowany
od Dr Gerarda dobrze nam zrobi wybraliśmy sobie dogodne miejsca do wen kowania,
aby sobie nie przeszkadzać. Wojtkowi trafił się dosyć spory szczupak, który
narobił nieco zamieszania każdemu coś się trafiło nie były to durze okazy, ale
przyjemność wielka, Tadek rozpalił ognisko zaczęliśmy piec kiełbaski zeszliśmy
na luźne tematy humor każdemu dopisywał, leżąc tak przypominałem sobie jak byłem
chłopcem, kiedy wyjeżdżaliśmy pod namiot poza miasto mieliśmy swoją zgraną
paczkie teraz niektórych już niema, z drzemki wybudziło mnie czyjeś wołanie
wracamy do domu deszczyk zaczął po woli padać miło spędziliśmy ten weekend
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz