Witam .
Deszcz za oknem pada, a ja w ciepłym mieszkaniu siedzę i popijam gorącą
herbatkę. A do tego nie ma nic lepszego jak Herbatniki z cukrem ,,Dr Gerard”.
Uwielbiam je maczać w herbacie i takie rozpływające się, jeść. Po prostu raj w
ustach. Moje łasuchy kilka mi ich zostawiły, więc miałam czym się delektować.
Męża wysłałam do sklepu po zakupy. Poprosiłam, żeby kupił Markizy mafijne Lemon
,,Dr Gerard”, i tak mam zamiar dziś upiec bakaliowca. To takie szybkie ciasto.
Potrzebować będę do niego, na ciasto:30 dkg mąki,20 dag masła,1 całe jajko,1
łyżkę cukru pudru,1 łyżeczkę ekstraktu z wanilii. Na nadzienie potrzebuję:25
dag posiekanych orzechów włoskich,20 dag suszonych fig,20 dag suszonych daktyli,5
dag obranych i posiekanych migdałów,1 szklankę gęstej śmietany 18%,10 dag cukru,8
dag masła, żółtko do posmarowania ciasta. Masło siekam z mąką, dodaję jajko,
cukier, esencję i zagniatam szybko ciasto. Zawijam w folię i chłodzę w lodówce
przez 30 minut. Daktyle i figi kroję w paseczki. Na rozgrzanej patelni rozpuszczam
masło, wrzuciam migdały i orzechy, smażę aż się lekko zrumienią. Dodaję cukier
i mieszam cały czas do momentu skarmelizowania ich. Wlewam śmietanę, mieszam i
zgotuję. Zdejmuję patelnię z ognia, wrzucam bakalie, mieszam dokładnie i
odstawiam do ostygnięcia. Piekarnik nagrzewam do 200 stopni. 1/3 schłodzonego
ciasta odkładam, resztą wykładam tortownicę, Na cieście rozkładam nadzienie.
Resztę ciasta rozwałkowuję na placek wielkości tortownicy i przykrywam nim bakalie. Wierzch nakłuwam
wykałaczką w kilku miejscach i smaruję roztrzepanym żółtkiem, dekoruję
orzechami i migdałami. Piekę ok. 40 minut. I tak wyszedł mój smakołyk.
Natomiast zawsze w zapasie mam kruche ciasteczka ,,Dr Gerard”. Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz