sobota, 24 września 2016

Wycieczka

Chociaż rok szkolny jest już w pełni to córka państwa kowalskich bardzo dobrze pamięta jego początek. W tym roku zakończyła naukę w gimnazjum i po złożeniu dokumentów do liceum dostała się do niego bez problemu ze względu na bardzo dobre stopnie. Nauka w nowej szkole zaczęła się od wycieczki, a wszystko to wyglądało tak. Rano o godzinie 7:30 mieli zbiórkę. Autokarami zostali przewiezieni do miejsca docelowego. Na miejscu byli po około godzinie. Wysiedli z autokarów i udali się na miejsce gdzie czekali na nich instruktorzy. Wytłumaczyli oni, że klasy będą ze sobą rywalizować w konkurencjach, których było kilka. Po podzieleniu się na klasy, a każda miała własny kolor poszli w miejsca gdzie były konkurencje. Pierwszą były pontony. Polegało to na tym, że klasa została podzielona na dwie drużyny, gdzie każda musiała wsiąść do osobnego pontonu. Po zajęciu miejsc musieli wiosłować i zbijać się piłką. Po zaliczeniu pierwszej konkurencji udali się do kolejnej. Była to ścianka wspinaczkowa. Musieli oni wspiąć się na samą górę i kliknąć w przycisk. Następnie było strzelanie z łuku. Po strzelaniu przyszedł czas na posiłek. Każdy dostał po misce bigosu, szklance kompotu i opakowaniu rogalików pudrowanych producenta  DR. Gerard. Wszystkim jedzenie bardzo smakowało, a szczególnie pudrowane rogaliki. Gdy już klasy się najadły nadszedł czas na wykonanie jeszcze jednej konkurencji. Było nią  jedzenie czekolady sztućcami. Klasa siadała w kółku i każdy po kolei rzucał kostką. Ten kto wyrzucił liczbę oczek jeden musiał podejść na środek i zacząć jeść czekoladę sztućcami tak długo aż następna osoba nie wyrzuci na kostce jedynki.  Wszyscy bardzo dobrze się bawili i przy tym się dobrze poznali. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz