poniedziałek, 19 września 2016

herbatniki maślane z masą jabłkową



Co roku robię przetwory na zimę. Wiosną zbieram mniszek lekarski na syrop i miód. Po kolei wykorzystuje sezonowe owoce i warzywa. Jednak najwięcej pracy mam w jesieni. Bardzo lubię wprowadzić coś nowego do przepisów. Właśnie w tym roku wyjątkowo dużo mieliśmy na działce cukinii. Wykorzystałam ją na przeróżne sposoby. Tradycyjnie robiąc leczo, placki, zupy. W pracy od koleżanki dostałam przepis na dżem z cukini. Nie  byłam do końca przekonana, ale postanowiłam wykorzystać nadmiar tego warzywa. Do pomocy zaciągnęłam trzynastoletnią córkę Kasię i dwunastoletniego synka Mariuszka odciągnęłam od komputera. Wyjątkowo szybko uporaliśmy się z tą konfiturą. Wyszło dwanaście słoiczków i jeden słoiczek niepełny. Właśnie przy sobocie postanowiłam rodzince zrobić słodką niespodziankę. Wysłałam Kasię do pobliskiego sklepu po brakujące produkty. Po pół godzinie wszystko miałam na stole. Razem z córusią zabrałyśmy się do robienia błyskawicznego ciacha.
Składniki; niezawodne maślane herbatniki na trzy warstwy produkcji Dr. Gerarda. Masa; słoiczek konfitury z cukinii, Ja wykorzystałam ostatni nienapełniony, 4 większe jabłka lub 5 mniejszych, 1/2 kg serka mascarpone, jabłka utrzeć na grubych oczkach i  wycisnąć sok. Konfitura, serek, jabłka zmiksować. Dopiero potem jak będzie taka potrzeba doprawić sokiem z cytryny i cukrem pudrem.  Na dużą blaszkę położyć papier do pieczenia, a na nim pierwszą warstwę herbatników. Na nią wyłożyć połowę masy jabłkowej, potem drugą warstwę herbatników i resztę masy. Trzecią warstwą ciastek przykryć ciasto. Pozostawić najlepiej na całą noc. W niedzielę po południu wstąpili do nas rodzice męża. Na szczęście miałam pyszne ciasto, które pokroiłam na talerz. Maślane herbatniki zmiękły i przykleiły się do masy. Wszystkim bardzo smakowało i szybko znikało z talerza.        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz