Co roku robię przetwory na zimę. Wiosną zbieram mniszek
lekarski na syrop i miód. Po kolei wykorzystuje sezonowe owoce i warzywa.
Jednak najwięcej pracy mam w jesieni. Bardzo lubię wprowadzić coś nowego do
przepisów. Właśnie w tym roku wyjątkowo dużo mieliśmy na działce cukinii. Wykorzystałam
ją na przeróżne sposoby. Tradycyjnie robiąc leczo, placki, zupy. W pracy od
koleżanki dostałam przepis na dżem z cukini. Nie byłam do końca przekonana, ale postanowiłam
wykorzystać nadmiar tego warzywa. Do pomocy zaciągnęłam trzynastoletnią córkę Kasię
i dwunastoletniego synka Mariuszka odciągnęłam od komputera. Wyjątkowo szybko
uporaliśmy się z tą konfiturą. Wyszło dwanaście słoiczków i jeden słoiczek
niepełny. Właśnie przy sobocie postanowiłam rodzince zrobić słodką
niespodziankę. Wysłałam Kasię do pobliskiego sklepu po brakujące produkty. Po
pół godzinie wszystko miałam na stole. Razem z córusią zabrałyśmy się do
robienia błyskawicznego ciacha.
Składniki; niezawodne maślane herbatniki na trzy warstwy
produkcji Dr. Gerarda. Masa; słoiczek konfitury z cukinii, Ja wykorzystałam ostatni
nienapełniony, 4 większe jabłka lub 5 mniejszych, 1/2 kg serka mascarpone,
jabłka utrzeć na grubych oczkach i wycisnąć sok. Konfitura, serek, jabłka
zmiksować. Dopiero potem jak będzie taka potrzeba doprawić sokiem z cytryny i
cukrem pudrem. Na dużą blaszkę położyć
papier do pieczenia, a na nim pierwszą warstwę herbatników. Na nią wyłożyć połowę
masy jabłkowej, potem drugą warstwę herbatników i resztę masy. Trzecią warstwą
ciastek przykryć ciasto. Pozostawić najlepiej na całą noc. W niedzielę po
południu wstąpili do nas rodzice męża. Na szczęście miałam pyszne ciasto, które
pokroiłam na talerz. Maślane herbatniki zmiękły i przykleiły się do masy.
Wszystkim bardzo smakowało i szybko znikało z talerza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz