poniedziałek, 19 września 2016

ulubione ciastka moich dzieci Witaminki jabłko



Od urodzenia mieszkam koło lasu. Jak sięgam pamięcią często ze starszym rodzeństwem, mamą i tatą chodziliśmy na grzyby. Ja miałam swój mały koszyczek. Te chwile z przyjemnością wspominam. Teraz już jestem mężatką z dwójką dzieci. Mieszkamy wspólnie z moimi rodzicami. Chociaż mąż na początku nie mógł przyzwyczaić się do cichego, ustronnego miejsca. Wychował się w ruchliwym mieście. Nasz problem mieszkaniowy rozwiązał się z chwilą przepisania nam domu z podwórkiem.  Przez dwa lata remontowaliśmy kuchnie, łazienkę i naprawialiśmy ogrodzenie. Teraz na bieżąco zawsze coś udoskonalamy. Często zostaję z dziećmi, bo mąż jeździ na tirach za granicę. Prawie zawsze przyjeżdża dopiero po tygodniu. Natomiast ja sprzedaje w małym sklepiku blisko domu. W wolnym czasie chodzę na grzyby z rodzicami. Czasem zabieram ze sobą dzieci. Wtedy muszę spakować coś do jedzenia i picia. Na deser wrzucam do plecaka ich ulubione witaminki jabłko produkcji Dr. Gerarda.  Są to kruche ciasteczka  wypełnione galaretką o smaku jabłkowym. Bliźniaczki Kasia i Marysia mają dopiero po osiem lat. Lubią chodzić po lesię, a najbardziej uwielbiają posiłek na świeżym powietrzu. Wtedy zajadają się smakołykami produkcji Dr. Gerarda. Ja także korzystam z przyjemności jedzenia słodyczy. Interesuje ich wszystko co jest związane z lasem. Znają się na zbieraniu grzybów, ale zawsze przeglądam ich zbiory. Tata jest leśniczym i razem z dziewczynkami spaceruje po lesie opowiadając im o drzewach, mniejszych roślinach i o zwierzętach. Co roku mamy gości w okresie wakacyjnym. Przyjeżdża siostra z trójką dzieci i korzystają z natury chodząc codziennie do lasu z osobami dorosłymi. Wieczorem ganiają wkoło domu jak ja za dawnych lat.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz