poniedziałek, 26 września 2016

Miłe wspomienia z wakacji.


Nasza rodzinka na szczęście nie lubi w weekendy siedzieć w domu, więc przeważnie gdzieś wujeżdżamy.
Wybór padł, że pojedziemy do rodzeństwa mamy. Jej brat ma dzisiaj imieniny. Postanowiliśmy zrobić wielkie wejście. W końcu rzadko się zdarza nam ich odwiedzać, więc na środek transportu wybraliśmy brata samochód.
Siostra Iza nie chciała jechać. Twierdziła, że musi odpocząć po szkolnej wycieczce.
Wzięliśmy kawę, słodycze Dr Gerarda, wino, które rodzice kupili na miejscu i zegarek, ja zapakowałam jeszcze materac i torbę coca-coli.
Byliśmy godowi do drogi.
Tato dość szybko jechał i już w południe byliśmy na miejscu.
 Już po 13, mogłam rozłożyć się z materacem w ogrodzie i poopalać. Napisałam SMS-a do kuzynek, żeby zakładały bikini i przyszły. Kazały na siebie trochę czekać, a ja przyniosłam moje ulubione łakocie Rogaliki pudrowane oraz Ciastka wit’ AM -Dr Gerarda.
  Przez ten czas nim przyszły zrobiłam kawę i wyłożyłam na talerzykach słodycze Dr Gerarda.
 Na pewno skuszą się na takie smaczne łakocie. 
   Wreszcie się przywlekły. Dawno się nie widziałyśmy (chyba ze 3 lata? ale dzięki naszej klasie wiedziałam jak wyglądają).
Kazałam im rozgościć się na materacu i poczęstowałam colą (w sumie to byłyśmy u nich i to one powinny mnie czymś częstować).
   Wszystkie opowiadałyśmy sobie nasze przeżycia z kolegami i bardzo szybko miął  nam czas.
Wieczór szybko zapadł i po pożegnaniu z Wujkiem i jego rodziną wróciliśmy do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz