piątek, 16 września 2016

Na zgodę rogalik pudrowy z bakaliami

Witam. W życiu różnie się układa raz jest lato , a innym razem zima. Niestety, żałuje że nie trwa wiosna przez całe życie. Nie lubię się kłócić , ale czasami nie mogę pewnych spraw przemilczeć. I tak zdarzyło się kilka dni temu. Kiedy siedziałam na ławce przed blokiem, zobaczyłam jak jeden z sąsiadów przegania małe dzieci z placu zabaw, bo jemu hałasują. Nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę. że tak nie można . Po to jest plac zabaw, żeby dzieci się bawiły. Starszy Pan parkotał i parkotał i straszył dzieciaki. Ponownie grzecznie zwróciłam uwagę, że to nie jego prywatny teren. Pan pokazał kły. No cóż nie byłam dłużna. A że znałam tego Pana, powiedziałam tylko kilka słów, że poczekam na przyjazd jego wnuków i wtedy ja z rodzicami tych dzieci nie wpuszczę jego wnuki na plac zabaw. Pan zamilkł. Obok siebie na ławce miałam akurat pyszne Czekoloadowe ciastka Scooby- Do ,,Dr Gerard” to poczęstowałam dzieci i powiedziałam, żeby nadal się bawiły. Szanowny Pan gderał i gderał. Po południu spotkałam się z mamami dzieci i powiedziałam o co chodzi. Nie trzeba było długo czekać, następnego dnia starszy Pan przyszedł na plac zabaw ze swoimi wnukami, które bardzo hałasowały. Piszczały krzyczały. No i się zaczęło. Grzecznie poprosiłyśmy Pana, żeby zabrał wnuki bo ich krzyki nam przeszkadzają. Byłyśmy zaskoczone. Starszy Pan bez słowa zabrał wnuki i odszedł. A dzisiejszego ranka, kiedy siedziałam sobie na ławce, podszedł do mnie starszy Pan i wręczył mi paczkę Rogalików pudrowych z bakaliami ,,Dr Gerard” i po prostu przeprosił. Zaproponowałam herbatę i chwilę porozmawialiśmy. Nie potrzebne były te wszystkie nerwy. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz