Witam.
W życiu różnie się układa raz jest lato , a innym razem zima. Niestety, żałuje
że nie trwa wiosna przez całe życie. Nie lubię się kłócić , ale czasami nie
mogę pewnych spraw przemilczeć. I tak zdarzyło się kilka dni temu. Kiedy siedziałam
na ławce przed blokiem, zobaczyłam jak jeden z sąsiadów przegania małe dzieci z
placu zabaw, bo jemu hałasują. Nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę. że tak nie
można . Po to jest plac zabaw, żeby dzieci się bawiły. Starszy Pan parkotał i
parkotał i straszył dzieciaki. Ponownie grzecznie zwróciłam uwagę, że to nie
jego prywatny teren. Pan pokazał kły. No cóż nie byłam dłużna. A że znałam tego
Pana, powiedziałam tylko kilka słów, że poczekam na przyjazd jego wnuków i
wtedy ja z rodzicami tych dzieci nie wpuszczę jego wnuki na plac zabaw. Pan
zamilkł. Obok siebie na ławce miałam akurat pyszne Czekoloadowe ciastka Scooby-
Do ,,Dr Gerard” to poczęstowałam dzieci i powiedziałam, żeby nadal się bawiły.
Szanowny Pan gderał i gderał. Po południu spotkałam się z mamami dzieci i powiedziałam
o co chodzi. Nie trzeba było długo czekać, następnego dnia starszy Pan
przyszedł na plac zabaw ze swoimi wnukami, które bardzo hałasowały. Piszczały
krzyczały. No i się zaczęło. Grzecznie poprosiłyśmy Pana, żeby zabrał wnuki bo
ich krzyki nam przeszkadzają. Byłyśmy zaskoczone. Starszy Pan bez słowa zabrał
wnuki i odszedł. A dzisiejszego ranka, kiedy siedziałam sobie na ławce,
podszedł do mnie starszy Pan i wręczył mi paczkę Rogalików pudrowych z
bakaliami ,,Dr Gerard” i po prostu przeprosił. Zaproponowałam herbatę i chwilę
porozmawialiśmy. Nie potrzebne były te wszystkie nerwy. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz