poniedziałek, 5 września 2016

„Powitalne ciastka dla dzieci”


Jak już wcześniej wspominałem, syn koleżanki od pierwszego września zasila szeregi pierwszoklasistów. Po ceremonii rozpoczęcia nowego roku szkolnego i pasowania młodego ucznia pierwszej klasy, wszyscy rozeszli się do wyznaczonych sal lekcyjnych.

Hubert był zadowolony z ceremonii mianowania, gdyż miał w tym swój udział. Z szerokim uśmiechem na ustach podążał z mamą do sali, w której miało rozpocząć się zapoznanie z panią, która będzie wychowawcą klasy.

Wszystkie dzieci siadały w ławkach z błyskiem w oku i uśmiechem na twarzy widząc papierowe tacki z porcją ciastek takich jak: SCOOBY- DOO CIASTKO ŁAPKI, MAŚLANE HERBATNIKI SCOOBY- DOO Dr Gerarda.

Po zajęciu miejsc w ławkach przez wszystkie dzieci, pani przedstawiła się i przywitała obecnych. Oznajmiła, iż przez cały rok będzie miała przyjemność prowadzić pierwszą klasę na dobre i na złe do końca roku szkolnego. Ciastka, które leżą na tackach są po to aby przełamać lody i wywołać uśmiech na twarzy wszystkich dzieci. Pani poprosiła, aby częstowali się ciasteczkami Dr Gerarda i kolejno rzędami każdy z dzieci przedstawił się i opowiedział coś o sobie w kilku słowach. Otwartość pani na zjednanie sobie dzieci przynosiła owoce. Nieśmiałe dzieciaki nabierały odwagi i otwierały się na innych.

Mamy stojąc na końcu klasy niedowierzały w to co się działo, ale również były zadowolone z obrotu sytuacji, gdyż dobrze rokowało to na kontakty między dziećmi.

Na koniec pani zaproponowała, aby gdy którekolwiek dziecko będzie miało urodzinki albo imieninki w trakcie roku szkolnego, przyniosło opakowanie cukierków lub ciastek chociażby tylko po jednym dla każdego dziecka. To będą świętować całą klasą. Dzieciaki wybuchnęły okrzykiem radości, który niezaprzeczalnie wykazywał aprobatę propozycji wychowawczyni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz